Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Piłkarska IV liga

Aktualna sytuacja 1. Lewart 21 42 39-25 2. Stal 21 40 45-17 3. Lublinianka 21 40 40-23 4. Podlasie 21 39 35-20 5. Spomlek 21 37 51-32 6. Górnik II 21 36 38-35 7. Granica L.K. 20 35 31-16 8. Orlęta Ł. 21 35 40-24 9. Avia 20 35 38-21 10. Łada 21 26 38-37 11. Janowianka 21 23 34-46 12. Legion 21 23 26-40 13. Czarni 21 20 28-36 14. Granica D. 21 18 18-37 15. Unia 21 10 21-55 16. Start 21 6 13-71 28 kwietnia (środa): Granica D. – Legion, Orlęta Ł. – Granica L.K., Górnik II – Lublinianka, Avia – Spomlek, Unia – Czarni, Start – Janowianka, Lewart – Łada, Stal – Podlasie.
• Legion Tomaszowice – Unia Bełżyce 1:1 (1:1) Bramki: Piwowarski 18 – Samolej 20. Legion: Kyć, Jaroszyński, Kubala, Frydler, Perduta, Borowski (72 Snosek), Piwowarski, Skrzypek (46 Małyszek), Kołodziej, Kufrejski (46 Kosiewski), Białek (88 Łaszcz). Unia: Pietrzak, T. Czępiński, Wieleba, Ptaszyński, Bartoszcze, Zieliński, Ponieważ, P. Kamiński (70 Pietras), T. Czępiński, Samolej (80 Winiarski), Jaczak. Żółte kartki: Wieleba, Ponieważ (U). Sędziował Szumigaj z Lublina. • Lublinianka – Start Krasnystaw 2:0 (1:0) Bramki: Gutek 23, Gralewski 89. Lublinianka: Szaruga, Grzegorczyk, Zagrodniczek, Pilipczak, Kleszcz, Zieliński, Banaszkiewicz (67 Garwoła), Gralewski, Gutek, Gromba, Pranagal. Start: Wróbel, Bąk, Bury, Dobrzyński (23 Bubicz), K. Dębski, Kamil Sawa (65 Mazurek), Moniakowski, J. Dębski, Rycyk, Mazurkiewicz (75 Korszun), Czajka. Żółte kartki: Zieliński, Banaszkiewicz (L), Wróbel, Bury (S). Sędziował Gąsiorowski z Białej Podlaskiej. • Podlasie Biała Podlaska – Górnik II Łęczna 1:2 (0:1) Bramki: Kurkowski 54 – Prasnal 32, Osuch 90. Podlasie: Stężała, Storto (10 Zawadzki), Jakubiec, Szendel, Borysiuk (89 Laszuk), Wej (74 Korneluk), Jarzynka, Batsjuta, Wodnicki (52 Piotrowicz), Kurkowski, Klujewski. Górnik II: Dadasiewicz, Gański, Tarczyluk, Jędrzejuk, G. Bronowicki, Jankowski, Gołąb, Prasnal, Janeczko (67 Krawczyk), Dobrowolski (46 Skorupski), Osuch. Żółta kartka: Gański (G). Sędziował Szkutnik z Lublina. • Łada Biłgoraj – Stal Kraśnik 0:3 (0:0) Bramki: Kusztykiewicz 46, 79, Wiącek 58. Łada: Bakiera, Hasiak, Sawczuk, Pieczykolan, Krzepiłko, Zieliński (62 Mróz), Bubiłek, Chomicz, Wlaź, Zarczuk, Pyda (62 Polak). Stal: Mazur, Dziewulski, Gołębiowski, Wężyk, Solis, Gołąb (85 D. Wronka), Wiącek, P. Wronka (87 Wic), Ignaciuk (88 Jaskowski), Kusztykiewicz (82 Świerc), Szewc. Żółte kartki: Wlaź (Ł), Kusztykiewicz (S). Sędziował Sadowski z Lublina. • Czarni Dęblin – Lewart Lubartów 2:2 (1:0) Bramki: W. Kępka 45, 69 – Klepacz 58, 73. Czarni: Kędzierski, Dryk, Ł. Warda, Łukasiewicz, Kardas, Kołdej (82 Pietras), Mirosław, Kozdrój, Wajs, P. Warda, W. Kępka. Lewart: Baran (68 Wójcik), Wojciechowski, Pastusiak, Mitura, Boguszewski, Szczawiński, Brzozowski, Polikowski (68 Augustynowicz), Klepacz, Kaczmarski, Szajkowski. Żółta kartka: Łukasiewicz. Sędziował Sadczuk z Lublina. • Janowianka – Orlęta Łuków 2:3 (1:1) Bramki: Góreczny 10, Jabłoński 71 – Skrzymowski 2, Koryciński 53, Blacha 58-samobójcza. Janowianka: Tokarz, Prymaka, Blacha, Gąszczyk (76 Oleszko), Krzysztoń, Dąbek (60 Gajdziński), Sobótka (85 Skupiński), Góreczny, Jabłoński, Kowalik, Skrzypczyk (62 Dycha). Orlęta: Pawłowski, Kowalczyk, Kurek, Izdebski, Koryciński, Grula, Zarzycki (85 Orzyłowski), Nowicki, Matyjasek, Skrzymowski (46 Gaj), Dudziński (46 Dziewulski). Żółte kartki: Dąbek, Skrzypczyk (J), Kurek (O). Sędziował Głowacki z Lublina. • Orlęta-Spomlek Radzyń Podlaski – Granica Dorohusk 6:0 (2:0) Bramki: Panek 22, 70, Szczawiński 44, Piorun 56, Wasilewski 61-karny, Grzywacz 85. Orlęta: Dadasiewicz, Ślusarczyk, Pietroń, Stopa, Leszkiewicz, Szczawiński, Pliszka, Wasilewski (88 Idzikowski), Brzyski (84 Kozłowski), Piorun (74 Gręzak), Panek (72 Grzywacz). Granica: Łuć, Grzywna, Kogut (58 Słomka), Skrzypczyński, Ruszkiewicz, Sawicki, Chomiarczuk (59 Szajna), Popko, Tatysiak (66 Neckar), Czelej (66 Maciejewski), Kawalec. Żółte kartki: Wasilewski (O), Grzywna, Słomka, Ruszkiewicz, Popko (G). Sędziował Szykuła z Zamościa. • Granica Lubycza Królewska – Avia Świdnik przełożony na 12 maja Piłkarze Podlasia Biała Podlaska w niczym nie przypominają zespołu, który w rundzie jesiennej potrafił wygrać z każdym w IV lidze. Sobotnia porażka z rezerwami Górnika Łęczna była już drugą kolejną. Początek spotkanie zapowiadał wiele emocji – Dariusz Osuch nie wykorzystał dwóch dogodnych sytuacji. Częściej przy piłce byli gospodarze, jednak ich akcje nie kończyły się strzałami. Najlepszej okazji nie wykorzystał w 24 min Rafał Borysiuk, który po podaniu od Radosława Klujewskiego, znalazł się przed Dariuszem Dadasiewiczem. Napastnik Podlasia próbował lobować wychodzącego bramkarza, ale zrobił to niedokładnie i „Dida” przeniósł piłkę nad poprzeczką. Zanim Podlasie ponownie zagroziło bramce łecznian, przegrywało już 0:1. W 32 min Tomasz Prasnal wykorzystał błędy bialskich obrońców (Szendel, Jakubiec) i z bliska strzelił obok wybiegającego Krzysztofa Stężały. Tempo gry opadło i do przerwy kibice nie zobaczyli ciekawych sytuacji, jeśli nie liczyć niecelnego strzału Jakubca i efektownej interwencji Stężały po wolnym Prasnala. Już pierwsza akcja Podlasia w drugiej połowie przyniosła wyrównanie. Paweł Batsjuta dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, a Przemysław Kurkowski uderzył głową. Co ciekawe, był to pierwszy kontakt tego zawodnika z piłką w tym meczu. Górnik II, pomimo straty gola, grał dalej konsekwentnie. Niestety, strzałów dalej było jak na lekarstwo. Warte odnotowania są dwa, oba w wykonaniu gości. Pierwszy, Prasnala, był niecelny. W szóstej minucie doliczonego czasu gry pomocnik Górnika podał do wracającego do zdrowia po kontuzji Piotra Bronowickiego, a ten wyłożył piłkę Osuchowi, który wpakował ją do siatki. Młodzieżowiec Osuch był jednym z najlepszych aktorów sobotniego meczu. Słowa uznania należą się grającemu „po profesorsku” Prasnalowi. Wobec kłopotów kadrowych pierwszego zespołu cieszy powrót do gry P. Bronowickiego, który w pierwszej połowie meczu z Podlasiem grał jako „wolny elektron”, a po kontuzji Michała Janeczki przeszedł na prawe skrzydło. Przeciwko poprzedniemu klubowi słabo wypadł Wojciech Jarzynka, świętujący w minionym tygodniu imieniny. Górnik II wygrał zasłużenie, skuteczniej wykorzystując stworzone sytuacje. Notowania Podlasia maleją. Bialczanie wiosną wygrali tylko dwa mecze – ze słabym Startem Krasnystaw i Legionem Tomaszowice (po 3:0). Mecze z Czarnymi Dęblin i Orlętami Łuków zakończyły się remisami, zaś ostatnio przyszły dwie porażki – z Ładą Biłgoraj i teraz Górnikiem II. (jar) Dwie bramki Piotra Kusztykiewicza i jedna Rafała Wiącka przesądziły o zwycięstwie kraśnickiej Stali nad Ładą w Biłgoraju. Zespół trenera Wojciecha Stopy wrócił „do gry”. Do prowadzącego Lewartu Lubartów traci tylko dwa punkty. Pierwsza połowa nie zapowiadała wysokiego zwycięstwa gości. Łada osłabiona brakiem Michała Furlepy (przeziębienie) i Artura Kukiełki (kartki) prowadziła wyrównaną walkę z wyżej notowanym rywalem. Gra toczyła się głównie w środku boiska, brakowało jednak bramkowych sytuacji. O losach meczu przesądziła szybko strzelona bramka, zaraz na początku drugiej odsłony. Fatalny w skutkach błąd popełnił stoper Łady – Siergiej Sawczuk, który przeszkodził w udanej interwencji swojemu koledze. Piłkę przejął Piotr Kusztykiewicz i z bliskiej odległości posłał ją do bramki. – W tym momencie uszło z nas powietrze – przyznał po meczu Siergiej Gacenko, trener Łady. – Kolejne gole były już tylko konsekwencją straconej bramki. Goście zaczęli przeważać wyprowadzając kolejne ataki. Bramki być może jednak by nie padły, gdyby nie kolejne błędy defensywy gospodarzy. Obrońcy Łady dopuścili najpierw do dośrodkowania w pole karne. Piłka bez problemów została wycofana na 18 m, a nadbiegający Wiącek huknął nie do obrony. Przy trzecim trafieniu nikt z biłgorajan nie asekurował swojego stopera, tak że Kusztykiewicz został pozostawiony bez opieki i z kilku metrów mógł celnie przymierzyć głową. – Mam duże pretensje do obrońców – dodał trener Łady. – Nie można myśleć o korzystnym wyniku, jeżeli popełnia się takie błędy. Po wygranej w Biłgoraju Stal awansowała na drugie miejsce w tabeli. Na dziewięć kolejek przed zakończeniem rozgrywek traci do pierwszej lokaty tylko dwa punkty. Być może zaatakuje fotel lidera już w środę, kiedy na własnym stadionie podejmuje Podlasie Biała Podlaska. Najgroźniejszy rywal – Lewart, zagra z... Ładą. Dodajmy, że zespół z Biłgoraja nie ma szczęście zarówno do Stali jak i Lewartu, z którymi przegrał jesienią. Z Lubartowianami po bardzo zaciętym spotkaniu 3:4. (jar) Rosną notowania radzyńskich Orląt-Spomlek. Piłkarze Spomleku odnieśli wczoraj efektowne zwycięstwo nad Granicą Dorohusk i awansowali na piąte miejsce w tabeli. Pogoń Spomleku nad IV-ligową czołówką imponuje skutecznością. Zespół trenera Krzysztofa Adamczyka traci do pierwszej lokaty już tylko pięć punktów. W dwóch ostatnich meczach Orlęta, grając wprawdzie z nisko notowanymi zespołami, zdobyły aż 14 goli! Wczoraj Granica trzymała się tylko do momentu utraty pierwszego gola. Do 22 min bardzo aktywny Piotr Piorun aż pięciokrotnie strzelał na bramkę gości, ale zaliczył tylko słupek. Wreszcie wyręczył go Damian Panek, po dobrym podaniu od Tomasza Stopy. Jeszcze do przerwy wynik podwyższył Michał Szczawiński (na zdjęciu), który dostał pod nogi daleką prostopadłą piłkę. Goście odpowiedzieli sporym zamieszaniem po rzucie rożnym, po którym Piotr Wasilewski wybił piłkę z linii bramkowej. W drugiej połowie nie mieli już nic do powiedzenia, a gospodarze strzelali kolejne bramki. Szczególnej urody był ten Panka z 50 min. Szczawiński podał prostopadle do kolegi, a napastnik miejscowych zszedł do lewej strony i pokonał bramkarza. Był to 50. gol Orląt w tym sezonie. (jar)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama