Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Punkty zostają w Zamościu

Kibice, trenerzy i piłkarze trzecioligowego Hetmana Zamość mogą spać spokojnie, bowiem nie będzie walkowera za ostatni, wygrany 1:0, mecz z HEKO Czermno. O całej sprawie pisaliśmy we wczorajszym wydaniu Dziennika
HEKO domagało się walkowera, twierdząc, że zamojscy piłkarze – Marian Kocis i Paweł Sawic, nie powinni grać w tym meczu z powodu przekroczenia limitu żółtych kartek. Hetman twierdził, że obaj odpokutowali karę w spotkaniu pucharowym poprzedzającym mecz ligowy. Racja była po stronie zamościan. – Dostaliśmy pismo od pana Marcina Stefańskiego z Departamentu Rozgrywek PZPN, w którym czytamy: „W sytuacji dotyczącej zawodników Pawła Sawica i Mariana Kocisa, gdy zawodnicy wystąpili w dniu 21 kwietnia w rozgrywkach Pucharu Polski na szczeblu OZPN w Zamościu należy uznać iż kara została odbyta. W tej sytuacji nie ma podstaw do weryfikowania jako walkower zawodów trzeciej ligi” – ucina wszelkie dalsze spekulacje Marian Rapa, prezes Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Tak więc walkowera nie będzie, jednak nadal jest problem z regulaminem rozgrywek trzeciej ligi, który nie jest spójny z uchwałą Wydziału Dyscypliny PZPN. – Sprawa będzie uwzględniona i wzięta pod uwagę przy ustalaniu nowego regulaminu trzeciej ligi. Od nowego sezonu zapis ten będzie sprecyzowany, żeby podobne komplikacje się nie pojawiły – wyjaśnia prezes Rapa. Całe to zamieszanie związane ze sprawą ostatniego meczu nie wyszło zapewne zawodnikom na dobre. Teraz już jednak w spokoju mogą przygotowywać się do dzisiejszego wyjazdowego meczu z rezerwami Wisły Kraków. – Panowała w zespole nerwowość, ale wszystko wraca już do normy. Nie chcę komentować tej całej sytuacji. My byliśmy świadomi tego, co robiliśmy, nie było w tym żadnego przypadku – mówi trener Hetmana, Dariusz Kmiecik. – Teraz już myślimy o następnym meczu z Wisłą. To, że jesteśmy teoretycznie pewni utrzymania, nie oznacza, że przestaniemy grać. Będzie ciężko w Krakowie, ale nadal gramy o punkty. W meczu z rezerwami mistrza Polski zabraknie Serba Saszy Vukadinovicia, który musi pauzować za... żółte kartki. Remis usatysfakcjonuje Jacek Iwanicki i Jan Rochecki mają nadmiar żółtych kartek, dlatego zabraknie ich w składzie Tomasovii w dzisiejszym spotkaniu w Stalowej Woli. Pod znakiem zapytania stoi występ Bogdana Pieniążka, który miał drobne urazy po ostatnim spotkaniu z Górnikiem Wieliczka. Tomaszowianie ten mecz wygrali i nadal liczą się w walce o pozostanie w trzeciej lidze. – Remis w pełni nas usatysfakcjonuje – powiedział Stanisław Pryciuk, dyrektor Tomasovii. – Nasze plany pokrzyżowała wcześniejsza porażka z Resovią. Wciąż musimy odrabiać straty z jesieni, kiedy zdobyliśmy tylko 11 punktów. Wiosną mamy o 10 oczek więcej i możemy tylko żałować, że niektóre decyzje kadrowe były spóźnione. Motor odpoczywa Mecz lubelskiego Motoru z Pogonią Staszów przełożono na 19 maja. W tym terminie rozegrany będzie także mecz Sandecji z Hutnikiem Kraków. Z kolei mecz Kolportera Kielce z Resovią odbędzie się 12 maja.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama