Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kim jest chłopak, który zginął w wypadku na Wrotkowskiej. W hondzie znalazł się przypadkiem?

Nastoletni chłopak zginął w wypadku, do którego doszło w środę tuż po południu na skrzyżowaniu ul. Wrotkowskiej i Inżynierskiej. Ofiara to pasażer hondy na zamojskich rejestracjach, która jechała ul. Wrotkowską od Diamentowej. Auto roztrzaskało się prawym bokiem o słup oświetleniowy. Według wstępnych informacji kierowca nie miał prawa jazdy. Stracił je przed miesiącem za jazdę po alkoholu
Kim jest chłopak, który zginął w wypadku na Wrotkowskiej. W hondzie znalazł się przypadkiem?
Do wypadku najprawdopodobniej by nie doszło, gdyby nie zachowanie kierowcy skody, która wyjeżdżała z ul. Inżynierskiej. -W trakcie skrętu w lewo prawdopodobnie wymusił pierwszeństwo przejazdu. Kierowca hondy zjechał z drogi i uderzył w słup - informuje Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji. W wyniku tego uderzenia nastoletni pasażer zginął na miejscu mimo długiej reanimacji. To chłopak w wieku najprawdopodobniej 15-17 lat. - Jeszcze nie ustaliliśmy jego tożsamości, nie miał ze sobą dokumentów - mówi Andrzej Fijołek z lubelskiej policji. Do szpitala w ciężkim stanie trafił kierowca hondy. - To mężczyzna urodzony w 1995 r. Mówi, że swojego pasażera zabrał spod dworca PKP - dodaje Fijołek. Kobieta kierująca skodą wyszła z wypadku bez szwanku, podobnie jak jej samochód. Była trzeźwa. Wypadek na długo zdezorganizował ruch w tej części miasta. Policja nie wpuszczała na Wrotkowską samochodów jadących z Diamentowej, nie można było skręcić z Wrotkowskiej w lewo w Inżynierską, ani z Inżynierskiej w lewo we Wrotkowską. Autobusy linii 6 jadące w stronę ul. Niepodległości i linii 21 w kierunku Felina skierowano na objazd przez ul. Krochmalną, która szybko się zakorkowała przyjmując większy niż zwykle ruch. Korki były też na Diamentowej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama