27 lat z Janem Pawłem II. Ponad milion zdjęć i ani jednego dnia urlopu
Arturo Mari osobisty fotograf Jana Pawła II spotkał się wczoraj z mieszkańcami. Włoch towarzyszył polskiemu papieżowi przez 27 lat jego pontyfikatu. Wykonał ponad milion zdjęć.
- 13.04.2014 18:00

- Pracowałem z Ojcem Świętym przez dwadzieścia siedem lat, codziennie od wczesnego ranka, niekiedy nawet do północy. Gdyby nie było między nami przyjacielskich relacji, ciężko byłoby przeżyć te lata - mówił zgromadzonym w parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Białej Podlaskiej.
- Przyjechaliśmy całą rodziną specjalnie na to spotkanie. Wybieramy się na kanonizację Jana Pawła II, dlatego uznaliśmy, że to odpowiedni czas, aby bliżej poznać naszego papieża. A Arturo Mari pięknie opowiadał - mówiła po spotkaniu Mariola Zubel, która wraz z rodziną przyjechała do Białej Podlaskiej spod Siedlec.
W ciągu 27 lat Arturo Mari nie wziął ani jednego dnia urlopu. Fotograf przyznał też, że traktował polskiego papieża jak ojca. - Już za życia uważałem go za świętego. Miał w sobie tyle pokory - podkreśla Mari i dodaje, że najtrudniej było zrobić zdjęcie Janowi Pawłowi II podczas odpoczynku, bo takich chwil miał niewiele.
Włoch wspominał, że rozmawiał z Ojcem Świętym osiem godzin przed jego śmiercią. - Kazał mnie odszukać i przyprowadzić. Zobaczyłem go leżącego w łóżku, nie był podłączony do aparatury. Patrzyliśmy sobie w oczy. Potem uklęknąłem, ucałowałem jego dłoń, a on mnie pobłogosławił. Na koniec powiedział: "Arturo, dziękuję” - opowiadał gość z Włoch, który jest w Polsce 81 raz.
- Dzięki Janowi Pawłowi II Polska stała się moją drugą ojczyzną. Mam tutaj przyjaciół. Czuję się jak w domu - nie ukrywa włoski fotograf.
W weekend Arturo Mari odwiedził też Międzyrzec Podlaski, Parczew, Radzyń Podlaski oraz Kodeń. Podczas otwartych spotkań fotografowi towarzyszył tłumacz.
Reklama













Komentarze