W sezonie 24/25 popularny „Kony” uzbierał w lidze 14 goli, a licząc także rozgrywki Pucharu Polski strzelił ich 18. Tym razem, na kolejkę przed zakończeniem zmagań ligowych zapisał już na swoim koncie 19 trafień. Trzy kolejne dorzucił w pucharze. Na jesieni gole dla Lublinianki będą już jednak strzelali inni. 28-latek zmienia klub z powody przeprowadzki.
W sobotę, przy okazji derbów Lublina, Koneczny od początku spotkania dwoił się i troił, żeby zakończyć występy na Wieniawie z golem na koncie. Kilka dobrych sytuacji zmarnował, ale w końcówce spotkania z Motorem II dostał znakomite prostopadłe podanie od Krystiana Ziętka i z zimną krwią posłał futbolówkę do siatki. Zdobył swojego gola w lidze numer 19, a przy okazji ustalił rezultat derbów na 4:1.
– Mieliśmy swoje sytuacje, ale zwłaszcza na początku drugiej połowy nie wykorzystaliśmy kilku „setek”. Fajnie jednak, że „Kony” uwiecznił swoją dwuletnią przygodę z Lublinianką golem. Bardzo się starał, chciał coś strzelić w tym ostatnim domowym meczu i na koniec mu się udało. Szkoda, że odchodzi, ale bardzo mu dziękujemy za to, co zrobił w tych dwóch ostatnich sezonach. Ma jednak inne plany życiowe i nie będzie go już z nami w kolejnych rozgrywkach. Wyprowadza się w stronę Zamościa i tam będzie się rozglądał za nowym klubem. Wiadomo, że w naszej sytuacji nie da rady, żeby dojeżdżał – wyjaśnia Daniel Koczon, trener Lublinianki.
„Kony” będzie miał jeszcze jedną szansę, żeby poprawić swój dorobek bramkowy. W ostatniej serii gier Macron IV ligi Lublinianka zagra na wyjeździe z Ruchem Ryki (sobota, 13 czerwca).

Komentarze