Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tragiczny finał zabawy nożem

Dla lekarzy była to długa i drobiazgowa robota. Musieli przyszyć wszystkie palce u ręki 12-letniemu chłopakowi, który o mało nie stracił ich podczas zabawy nożem kuchennym. – Wszystkie były prawie poobcinane – mówi prof. Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie. – Oj, namęczyliśmy się. Każdy palec ma po trzy ścięgna. Wszystkie trzeba było pozszywać. Podobnie mięśnie. Do wypadku doszło w Łęcznej podczas zabawy dwóch braci. Gdy jeden trzymał nóż kuchenny za ostrze, drugi chwycił za trzonek, próbując wyrwać narzędzie. No i po palcach. – Leczymy coraz więcej ofiar głupich zabaw – dodaje profesor. – Dzieci robią z rodzicami co chcą. Do zabawy używają nawet noży kuchennych. Trzy tygodnie temu wyszedł ze szpitala 13-latek, który również bawił się nożem kuchennym. W domu rzucał nim do celu. Rozciął sobie dłoń. Potrzebna była interwencja lekarzy, którzy pozszywali uszkodzone ścięgna i mięśnie. (step)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama