Koleżeńska bójka
Około godz. 16 w jednej z bram na ul. 3 Maja banda czterech wyrostków katowało młodego mężczyznę. W pobliżu przechodzili miejscy strażnicy. Wezwali na pomoc policję.
- 08.02.2006 20:43
Trzech napastników strażnicy dopadli na ul. Radziwiłłowskiej. Czwartego – najbardziej agresywnego – zatrzymali funkcjonariusze. Na miejsce wezwano także karetkę pogotowia. Lekarze udzielili rannemu mężczyźnie pomocy.
Po wylegitymowaniu całej piątki okazało się, że poszkodowany nie zgłasza żadnej skargi. Wszyscy stwierdzili, że są przyjaciółmi, a to była tylko... koleżeńska sprzeczka. – A nawet w dowód przyjaźni ucałowali się – mówi Witold Laskowski z lubelskiej policji. (s)
Data dodania:
08.02.2006 20:43
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze