Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie damy się pogrzebać za życia

Górnicy z Bogdanki nie zgadzają się na połączenie kopalni z elektrownią w Kozienicach i Eneą – dystrybutorem energii. Boją się o miejsca pracy i grożą strajkiem.
W marcu rząd przyjął „Program dla elektroenergetyki”, który przewiduje połączenie Lubelskiego Węgla „Bogdanka” z dwoma podmiotami. Pierwszy to Elektrownia Kozienice, która kupuje węgiel z Bogdanki. Drugi – Enea, poznański dystrybutor energii, kupujący ją w Kozienicach. W tak powstałym holdingu Enea byłaby podmiotem wiodącym – zaplanował rząd. Jeżeli ten scenariusz wejdzie w życie, to związki zawodowe w Bogdance zorganizują strajk. – Nie damy się pogrzebać za życia i sprowadzić kopalni jedynie do zakładu wydobywczego – mówi Bogusław Szmuc, przewodniczący Związku Zawodowego Górników w kopalni. – Naszym kosztem chce się doinwestować polską energetykę. Kopalnia ma 18 razy mniejszy kapitał niż Enea, a wypracowała 72 mln zł zysku. Enea zaledwie 30 mln zł. Bogdanka nie ma żadnych zobowiązań długoterminowych, a Enea aż 1 mld zł. Mirosław Klajda, przedstawiciel Rady Pracowników podkreśla, że w programie konsolidacji znajduje się punkt mówiący o dostosowaniu wydobycia w Bogdance do potrzeb holdingu. – Czyli redukcję zatrudnienia, bo wydobywamy 5,8 mln ton węgla rocznie, z czego 4 mln sprzedajemy Kozienicom – mówi. – Po otwarciu pola w Stefanowie wydobycie mogłoby wzrosnąć do 10 mln ton. Ponieważ holding nie będzie tyle potrzebował, aż tysiąc pracowników może pójść na bruk. W najbliższych dniach związkowcy rozpoczną w kopalni akcję informacyjną. A na początku września przeprowadzą referendum w sprawie protestu. Marian Łupikasza ze Związku Zawodowego „Kadra” nie ma złudzeń: górnicy wybiorą strajk. I może dojść nawet do wstrzymania sprzedaży węgla. – Mam nadzieję, że to będzie ostateczność, bo trudno potem odzyskać kontrahentów – mówi górnik Włodzimierz F. – Ale musimy się bronić, bo tu chodzi o rozwój kopalni i los naszych rodzin.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama