Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Stadion Górnika do zaorania

Jedynemu klubowi ekstraklasy w naszym regionie grozi degradacja do III ligi, a nawet wyrzucenie z Polskiego Związku Piłki Nożnej.
- Dowody są tak mocne, że nie mamy innego wyjścia - mówią członkowie Wydziału Dyscypliny PZPN. Decyzja w sprawie Górnika zapadnie jutro. Tydzień temu za udział w aferze korupcyjnej PZPN zawiesił na miesiąc Arkę Gdynia. Klub z Pomorza nie będzie mógł w tym czasie rozegrać pięciu meczów ligowych. Zostaną potraktowane jako walkowery dla rywali. Dla Arki może to oznaczać degradację do trzeciej ligi, bo zgodnie z polskimi przepisami taka jest kara już za trzy walkowery. Podobny los może spotkać Górnika Łęczną. - Na 99 proc. w czwartek zapadnie decyzja odnośnie Górnika - zapowiada dr Robert Zawłocki, wiceprzewodniczący Wydziału Dyscypliny PZPN. - Możemy spodziewać się wszystkiego. Wachlarz sankcji jest duży: od kary finansowej po wykluczenie ze struktur PZPN. Ale, jak przy każdym z zamieszanych w aferę klubów, poważnie rozważamy nawet tę najostrzejszą wersję. Górnik, podobnie jak Arka, może zostać zawieszony. - A co to znaczy? Zawiesić to można na sznurku koszulę po praniu - irytuje się Jan Tomaszewski, kiedyś wybitny polski bramkarz, a teraz komentator wydarzeń piłkarskich. - Jeżeli są dowody, że klub handlował meczami i kupował sędziów, to należy go zdegradować. Dlaczego wydział nie zajmuje się Zagłębiem Lubin i Widzewem Łódź, od których rozpoczęła się korupcja. Bo mają mocne plecy w Warszawie, a Górnik Łęczna nie - pyta Tomaszewski. - Klub z Łęcznej brał udział w zorganizowanym procederze, jakim było kupowanie meczów. Dyskutujemy jedynie o wymiarze kary - odpowiada Zawłocki. Jego zdaniem, wiele zależy od tego, jak jutro zachowają się przedstawiciele Górnika. - Przyznanie się do winy, uderzenie w piersi może spowodować, że kara będzie łagodniejsza - dodaje. - Takie wypowiedzi można odebrać jako próbę wywarcia presji na zmianę naszej linii obrony - zauważa Robert Rycąbel, rzecznik Górnika. Ale nie zdradza, jaką linię klub przyjmie. W kuluarach mówi się, że kartą przetargową może być wyznaczony na najbliższy weekend mecz z zawieszoną Arką. - Przyznajcie się do winy, to dostaniecie trzy punkty za walkower. Jak się nie przyznacie, podzielicie los Arki. W takiej sytuacji stawiają nas członkowie wydziału - mówi nam jeden z działaczy Górnika. Nieoficjalnie wiadomo, że obecne władze klubu odcinają się od działań zatrzymanych działaczy Górnika. A to może oznaczać, że kara nałożona na Górnika będzie surowa.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama