Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

W gorącej wodzie ogrzani

Nawet 168 stopni Celsjusza ma woda w podziemnych złożach. Geotermy wykorzystamy nie tylko do ogrzewania fabryk i mieszkań.
Skład chemiczny wody pozwala nawet na wykorzystanie jej do leczniczych kąpieli. Władze Lublina rozpoczęły przygotowania do eksploatacji złóż gorącej wody zalegających na różnych głębokościach pod miastem. Najpłytsze pokłady leżą zaledwie kilometr pod ziemią, ale mają stosunkowo niską temperaturę - nie przekraczającą 33 stopni C. Najgorętsze złoża mają nawet 168 stopni C., ale żeby się do nich dostać trzeba przewiercić się przez ponad 5 km skał. Lublin jest jednak w tym szczęśliwym położeniu, że może skorzystać z odwiertów istniejących od lat 70. i 80. ub. wieku. Wtedy kopalnia w Bogdance poszukiwała nowych złóż węgla, a dotarła do pokładów gorącej wody. Największe nadzieje budzą dwa odwierty. W rejonie osiedla Rudnik i w pobliżu ul. Mełgiewskiej. - Są tylko częściowo zasypane i w ziemi została rura - mówi Elżbieta Kołodziej-Wnuk, która na zlecenie Ratusza sprawdza możliwość wykorzystania złóż gorącej wody. Z miejskich planów wynika, że w pierwszej kolejności geotermy mają ogrzać zakłady pracy w dzielnicy Felin, na terenie planowanej podstrefy mieleckiej specjalnej strefy ekonomicznej. Woda po oddaniu ciepła byłaby wtłaczana z powrotem pod ziemię. Jest też szansa skierowania wód termalnych do miejskiej sieci ciepłowniczej. W ten sposób można wykorzystać nawet wodę z płytkich złóż, bo do jej podgrzania nie trzeba tyle energii, co do ogrzania zimnej. A dzięki wykorzystaniu czystej energii można znacznie ograniczyć emisję spalin. Geolodzy zbadali już nawet skład mineralny lubelskich złóż. Okazuje się, że można je wykorzystać do balneoterapii, czyli leczniczych kąpieli. Skąd wziąć na to wszystko pieniądze? - Złoża geotermalne zaliczają się do zasobów energii odnawialnej. A na to można zdobyć dofinansowanie z Unii Europejskiej - zapewnia Krzysztof Żuk, zastępca prezydenta Lublina. Przez najbliższe dwa miesiące zespół specjalistów będzie szperał w archiwach Państwowego Instytutu Geologicznego. Potem do geologów i ciepłowników dołączą ekonomiści. Wyliczą, jakie wydobycie przyniesie największe korzyści. Pomoc zadeklarowali już eksperci z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama