Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Coś zrobiło dziurę w lesie

UFO, meteoryt, a może po prostu wiatr lub śnieg? Ile głów, tyle pomysłów na wytłumaczenie niezwykłego zjawiska w krasnobrodzkim lesie.
Husiny w gminie Krasnobród. Na wysokości mniej więcej 2 metrów zgięły się sosny. Ich korony utworzyły w środku lasu coś na kształt szałasu. Na dziwne miejsce trafił miejscowy myśliwy. - Jak to zobaczyłem, to zdębiałem. Od razu pomyślałem, że to się nie stało siłami natury. Przyszło mi do głowy, że to może meteoryt - relacjonuje Janusz Adamowicz. Informacja o potężnym szałasie z sosen natychmiast obiegła całą okolicę. - Byłam na miejscu i widziałam. To wygląda jak miejsce lądowania kosmicznego spodka - opowiada Liliana Mazur, 15-nastoletnia mieszkanka Husin pod Krasnobrodem, ale zaraz dodaje, że nie wierzy w siły nadprzyrodzone. - Moja mama ma pole obok i tam też są zniszczenia, ale mniejsze. Kolejni rozmówcy przedstawiają inne przyczyny niecodziennego zjawiska. - To młode sosny. Nie zrzucają igieł na zimę, więc pewnie dlatego łatwiej, niż otaczające je modrzewie, poddały się naporowi zalegającego na gałęziach śniegu - tłumaczy Józef Wołowiec, jeden z okolicznych rolników. - Widziałem już podobne rzeczy w okolicy. Gospodarzę tu od 60 lat. Własną teorię mają leśnicy. - To na pewno nie UFO - twierdzi kategorycznie Ryszard Teterycz, leśniczy z Krasnobrodu. - Raczej efekt jednej z dwóch wichur, które w tym roku przeszły nad tym rejonem. Pierwszą, silniejszą, odnotowaliśmy między 11 a 13 stycznia. Drugą niedawno, 23 i 24 marca. Dlaczego jednak drzewa nie pochyliły się w jednym kierunku, ale utworzyły krąg o promieniu około 50 metrów? - Bo to rosnące na wierzchowinie, na dodatek w bardzo dużym zwarciu, sosny - stwierdza Tadeusz Grabowski z Roztoczańskiego Parku Narodowego. - Do ułożenia ich w takiej spirali wystarczył jeden wcale nie najmocniejszy podmuch. Jak silny musiał być wiatr, skoro połamał aż tak wiele drzew? - W okresie roztopów nawet umiarkowany, bo gleba jest wilgotna, mało stabilna i drzewa z łatwością się przewracają - odpowiada Teterycz. - Jeśli jednak zostały połamane, to musiało wiać co najmniej z prędkością 100 kilometrów na godzinę.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama