Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Koń poszarpał dziecku policzek

Mała Wiktoria jest już po operacji. Przez bezmyślność dorosłych, dziewczynka może mieć blizny na całe życie.
Przy łóżeczku dwuletniej Wiktorii czuwa babcia. - Wnusia latała po podwórku - Helena Kruczek spod Kocka opowiada, jak to było. - Podbiegła do kobyły zobaczyć jej źrebię. A ta capnęła ją za buzię. Chyba zwierzę bało się o swoje małe. Profesor Jerzy Osemlak, kierownik Kliniki Chirurgii i Traumatologii Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Lublinie mówi, że rana była głęboka. - O długości około 5 centymetrów - dodaje. - Zszyliśmy ją. Na razie goi się bez komplikacji. Ale trzeba się liczyć z pozostaniem blizny i koniecznością zabiegów plastycznych. Po szpitalnym korytarzu z opatrunkiem na policzku chodzi 3,5-letnia Maja z Majdanu Brzezickiego. Lada dzień ma być wypisana do domu. - To był pies teściów - opowiada Marta Majewska-Jędrejek, jej mama. - Podeszła do budy, w której siedział. Pociągnęła za łańcuch. Wychylił łeb i ugryzł dziecko w policzek. Lekarze ze szpitala dziecięcego mają dużo pracy. Tylko w jeden dzień długiego majowego weekendu na izbę przyjęć trafiło, aż dziewięcioro dzieci pogryzionych przez zwierzęta. - Głównie ze wsi - mówi prof. Osemlak. - Rany twarzy, rąk, nóg nie były aż tak poważne, by wymagały pozostania w szpitalu. Po założeniu opatrunków dzieci wróciły do domów. Zjawisko jest bardzo niepokojące, bo przybrało dużą skalę. Apelujemy do rodziców o pilnowanie dzieci, szczególnie wiosną, gdy zwierzęta są bardziej pobudzone i agresywne. Zdaniem prof. Haliny Pyłki-Kowalskiej, prezesa Stowarzyszenia Opieki nad Zwierzętami lubelskiego \"Animals” agresja zwierząt spowodowana buzowaniem hormonów to jedno. - Bo ważniejsze jest, jak je traktujemy na co dzień. To wina ludzi, że zwierzęta atakują - mówi stanowczo. - Szczególnie na wsi, gdy psy są uwiązane, trzymane w budach i nie mają kontaktu z człowiekiem. Są zdziczałe, więc gryzą. Pies dobrze traktowany jest przyjacielem człowieka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama