Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kajetan leci do Colorado Springs

Kajetan Łapczuk, tegoroczny maturzysta, jest pierwszym uczniem dęblińskiej szkoły, który pojedzie na studia do Akademii Sił Powietrznych USA w Colorado Springs.
Kilka dni temu do dęblińskiego liceum dotarła oficjalna informacja z amerykańskiej uczelni, że przyjęła Kajetana Łapczuka na studia. 20 czerwca chłopak leci do USA, by po tygodniu razem z innymi cudzoziemcami rozpocząć kurs adaptacyjny. Po raz pierwszy w historii \"Lotnika” sześciu zdawało egzaminy do akademii w Colorado Springs. Czterech pozytywnie przeszło rekrutację, jeden został przyjęty. - Szkoda, że lecę sam. Ale i tak strasznie się cieszę - mówi Kajetan. - Zaczęło się od tego, że przed rokiem w naszej dęblińskiej bazie gościł dowódca sił powietrznych USA. I wtedy zapytał, dlaczego nie ma u siebie studentów z Polski? Potem nasze państwa porozumiały się w tej sprawie i amerykańska akademia otworzyła się dla Polaków. Od razu skorzystaliśmy z tej szansy. Proces rekrutacyjny nie był prosty, składał się z kilku etapów. Najpierw licealiści z Dęblina musieli zdać amerykańską maturę w American School of Warsaw. - To taki sam egzamin, jaki zdają Amerykanie po high school. Składa się z trzech części. Najtrudniejsze było czytanie i pisanie, ze względu na to, że trafiały się nieznane nam słowa. Natomiast trzecia część, matematyka, była banalnie prosta - opowiada Kajetan. Potem kandydatów czekała rozmowa kwalifikacyjna z attache lotniczym ambasady USA w Polsce, płk. Walterem Munyer\'em. Płk Munyer nadzorował także testy sprawnościowe - ostatni etap rekrutacji, który przechodzili uczniowie OLL. - Sprawdzian fizyczny był nieco trudniejszy od tego, który zdaje się do Szkoły Orląt, choćby ze względu na długość biegów. To było wyczerpujące - przyznaje przyszły student Akademii Sił Powietrznych USA. Ale dodaje też, że po lekcjach wuefu w \"Lotniku”, prowadzonych według autorskiego programu, trudno byłoby go oblać. - Sukces Kajetana to potwierdzenie dla szkoły, że trzymamy właściwy poziom - nie kryje dumy Janusz Ziółkowski, dyrektor liceum. Kajetan spędzi w Colorado Springs najbliższe cztery lata. - Nie wiem, kiedy za oceanem zasiądę za sterami samolotu. Bo najpierw będę musiał zostać oficerem, a dopiero potem przyjdzie czas na ewentualne szkolenie na pilota samolotu odrzutowego - wyjaśnia Kajetan Łapczuk.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama