Państwo Jachowie i ich córeczka mają przyjaciół
Będę się modlić za wszystkich ludzi, którzy nam pomogli - ocierała łzy Zofia Jach, matka pana Stanisława.
- 25.07.2007 18:04
Dziś zawieźliśmy rodzinie Jachów dary od lubelskich firm oraz mieszkańców Lubelszczyzny.
Przypomnijmy. W niedzielę po południu trąba powietrzna uderzyła w dom rodziny Jachów w Kolonii Dratów. Zniszczyła cały ich dobytek. Tego samego dnia Stanisławowi Jachowi urodziła się córeczka. Teraz żona i dziecko nie mają gdzie wrócić. Urząd Gminy w Ludwinie obiecał, że przekaże 6 tys. zł, ale to nie pokryje wszystkich strat.
Po naszej publikacji ruszyła lawina pomocy. Firma Media Markt z Lublina przekazała wczoraj poszkodowanym pralkę. Wyprawkę dla maleństwa przygotowała Lubelska Izba Aptekarska. Pieluchy i kosmetyki dla niemowląt dał lubelski Cefarm. Nasi czytelnicy przekazali wózek oraz łóżeczko. Lodówkę obiecał prezes Lubelskiego Rynku Hurtowego \"Elizówka”.
- Dziękujemy bardzo za pomoc. Dzwonią do nas ludzie z Ryk, Białej Podlaskiej, Lublina. Oferują meble. Ale dopóki nie mamy dachu nad głową, nie możemy ich przyjąć do domu - mówi Aneta Wasilak, siostra młodej mamy Eweliny Jach. Dziś pani Ewelina wraz z malutką córeczką wyszła ze szpitala. Dopóki dom nie zostanie odremontowany, zamieszka u swojej mamy.
Jachom chce pomóc także Powszechny Zakład Ubezpieczeń. Mimo że zniszczony dom nie był ubezpieczony. - Decyzję o formie tej pomocy podejmie Fundacja Charytatywna PZU - zapewnia Magdalena Olborska z biura prasowego PZU i PZU Życie. (MM)
Reklama












Komentarze