Reklama
Arcybiskup i posłanka o eksbetankach
Wczoraj dolnośląska posłanka Beata Sawicka (PO) spotkała się w Lublinie z metropolitą Józefem Życińskim.
- 26.07.2007 11:31
Konflikt może być rozwiązany jeszcze przed eksmisją zbuntowanych sióstr
Jej stryjeczna siostra jest jedną z byłych betanek, które przebywają w kazimierskim klasztorze.
- Arcybiskup pochyla się nad problemem i wykazuje wielką chęć pomocy. Widzi potrzebę zapewnienia opieki psychologicznej byłym betankom i ich rodzinom - mówiła po spotkaniu posłanka. W lubelskiej kurii spędziła ok. dwóch godzin. - Rozmawialiśmy również o tym, co się stanie z siostrami po ich wyjściu z klasztoru.
Posłanka dość sceptycznie podeszła do ostatniego pomysłu arcybiskupa. Hierarcha niedawno zaapelował do mieszkańców Lubelszczyzny, by po eksmisji sióstr przyjmowali je na jakiś czas do siebie. - To nie jest dobre rozwiązanie. Po pierwsze: same zainteresowane musiałyby chcieć zamieszkać u obcych ludzi. Po drugie: nie wiem, czy dobrze by się tam czuły - stwierdziła Sawicka. - Ale metropolita ma bardzo wiele konkretnych propozycji. Jednak dla dobra sprawy nie będę o nich mówić.
Posłanka czeka teraz na kolejne spotkanie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Januszem Kaczmarkiem. Zwróciła się do niego o pomoc w rozwiązaniu kazimierskiego konfliktu. Kaczmarek obiecał wysłać do Kazimierza negocjatorów. - Uruchomił już pewne procedury. Dlatego mam nadzieję, że sytuacja w zakonie rozwiąże się jeszcze przed 5 września, czyli datą eksmisji sióstr - dodaje Sawicka.
W najbliższym czasie posłanka ma się także spotkać z rodzicami dziewczyn przebywających w klasztorze. Wszyscy jednogłośnie poprosili, by problem rozwiązać delikatnie i bez użycia siły.
Reklama












Komentarze