Krew-karta na ratunek
Wygląda jak karta bankomatowa, nowy dowód osobisty lub prawo jazdy. Z łatwością zmieści się w portfelu.
- 30.07.2007 18:54
W tym roku 1600 mieszkańców Lubelszczyzny wyrobiło sobie tzw. krew-karty. Są na niej dane osobowe posiadacza oraz grupa krwi. - Informacja na karcie jest nieoceniona dla lekarzy ratujących życie człowieka - mówi Grażyna Zajączkowska z Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie. - Od razu wiedzą jaką krew podać.
Kiedyś wpisywało się grupę krwi do dowodów osobistych. Ponieważ teraz papierowe dowody są wymieniane na plastikowe będzie to niemożliwe. - Najczęściej krew-karty wyrabiają sobie honorowi dawcy krwi, ale mogą je mieć wszyscy chętni - dodaje Zajączkowska.
Jednym z posiadaczy czerwonobiałego dokumentu jest Mariusz Toporowski, dawca krwi z Bełżyc. - Jestem policjantem patrolowym - mówi. - Taka karta jest bardzo ważna. W razie nieszczęścia, lekarze mogą od razu przetoczyć krew, ratując mi życie.
Co zrobić, aby zostać posiadaczem karty? Trzeba dwa razy zrobić badanie na oznaczenie grupy krwi, w tym jedno musi być wykonane w centrum krwiodawstwa. Za każde płaci się 115 zł. Okazując dowód osobisty, składamy potem zamówienie na kartę. Możemy to zrobić w każdym punkcie krwiodawstwa na ternie województwa. Na wydanie czeka się około 2 dni. Kartę jest ważna z dowodem osobistym.
Po wypadku pielgrzymów we Francji, niektórzy lekarze apelują, żeby do telefonów komórkowych wpisywać grupę krwi, np. w książce telefonicznej pod nazwą \"krew”. Hanna Radwan-Wieczorek, zastępca dyrektora ds. medycznych Regionalnego Centrum Krwiodawstwa w Lublinie podchodzi do pomysłu sceptycznie. - W jaki sposób zidentyfikować, czy telefon należy do osoby poszkodowanej, a nie kogoś innego? - pyta. - Bezpieczniejsze są krew-karty.
(STEP)
Reklama












Komentarze