Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Czemu zamilkł dzwon

Mieszkańcy Zakrzówka żądają ponownego uruchomienia kościelnych dzwonów. Nie zgadza się na to proboszcz miejscowej parafii. - Mogą się urwać - argumentuje.
Dzwony zamilkły 27 lutego tego roku. Oficjalnym powód? Stanowiły zagrożenie dla życia i zdrowia. - Kilka lat temu urwała się śruba - wyjaśnia ks. Ryszard Sołtys, dziekan dekanatu zakrzowieckiego i proboszcz w parafii Św. Mikołaja w Zakrzówku. - Zreperowaliśmy to, ale bałem się, żeby drugi raz nie doszło do usterki. Te dzwony są jakoś źle wykonane. A jak spadną, to kto wtedy za to odpowie. Trzy okazałe dzwony zostały sprowadzone tuż po wojnie z terenów dawnego zaboru pruskiego. Początkowo najmniejszy z nich wisiał na drzewie i zawiadamiał miejscową ludność o uroczystościach religijnych. Dopiero w roku 1962 ukończono budowę dzwonnicy. Wtedy miejscowi parafianie usłyszeli w pełni brzmienie swoich dzwonów. Biły zawsze trzy razy dziennie. Tak się rozmiłowali w ich dźwięku, że nie mogą przywyknąć do głosu zamontowanych dzwonów elektronicznych. - Jak dzwoniły, słychać je było we wszystkich okolicznych wsiach, a nawet w Kraśniku i Wilkołazie. A te elektryczne, to takie bez żadnej duszy. I brzmią okropnie. Jak wiatr zawieje w drugą stronę, ledwo słychać - podkreślają mieszkańcy. W ich imieniu pisma do arcybiskupa napisał sołtys. Po licznych interwencjach otrzymał w końcu jego zgodę na oględziny oraz naprawę dzwonów. - W dziesięciu wymieniliśmy jedną śrubę oraz podkładki pod jednym dzwonem i wszystko grało. Myśleliśmy, że ksiądz się zgodzi na ich uruchomienie. A tu nic. Zbliża się odpust w parafii i Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny. Nie wyobrażam sobie tych uroczystości bez naszych dzwonów - mówi oburzony postawą proboszcza Jan Żuraw, sołtys Zakrzówka. Mieszkańcy zamówili już wykwalifikowanego ludwisarza z Przemyśla, który lada dzień ma dokonać ekspertyzy dzwonów. Ma też ostatecznie rozstrzygnąć spór, z czego zostały wykonane. Cześć mieszkańców twierdzi, że są spiżowe, ksiądz zaś upiera się, że to zwykłe dzwony żelazne. - Wsłuchiwałem się w nasze dzwony i w dzwon Zygmunta w Krakowie. Brzmią bardzo podobnie - uważa Żuraw. Mieszkańcy planują założyć specjalny komitet i zbierać na elektryczny napęd do dzwonów. Pomoc obiecują też władze gminy. Do sprawy wrócimy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama