Wyborców cudowne rozmnożenie
Lubartowska prokuratura oskarży Wiesława M., byłego wójta Kamionki, o bezprawne dopisanie kilkudziesięciu osób do list wyborczych.
- 05.08.2007 18:48
Wcześniej o to samo prokuratura w Lublinie oskarżyła byłego wójta Konopnicy.
Akt oskarżenia przeciwko Wiesławowi M. trafi do sądu w najbliższych dniach. Prokuratura zarzuca mu przekroczenie uprawnień. Jesienią ub. roku po pierwszej turze wyborów samorządowych wpisał na listy wyborcze 55 mieszkańców sąsiedniej gminy Garbów. Byli to głównie mieszkańcy pobliskiego Meszna. W oświadczeniach napisali jednak, że są z Kamionki
- Ówczesny wójt Kamionki powinien to sprawdzić - mówi Małgorzata Duszyńska, prokurator rejonowy w Lublinie. - Tymczasem polecił, aby wpisać ich na listy do głosowania.
Razem z wójtem na ławie oskarżonych zasiądzie również sekretarz gminy Wanda G. Prokurator zarzuca jej podobne przestępstwo.
Dopisywanie do list wyborczych rzekomych mieszkańców gmin okazało się największą aferą w ostatnich wyborach samorządowych na Lubelszczyźnie. Przypomnijmy. Po pierwszej turze wyborów w gminach Konopnica, Puchaczów i Kamionka listy z uprawionymi do głosowania powiększyły się nagle o kilkadziesiąt do kilkuset osób. \"Nowi” wyborcy pisali oświadczenia, że w tych gminach mieszkają, a ówcześni wójtowie kazali umieszczać ich na listach do głosowania.
Takie praktyki zaskarżyli ci, którzy wybory w drugiej turze przegrali: Grzegorz Niećko (Kamionka), Mirosław Michalak (Konopnica) i Andrzej Skoczylas (Puchaczów). Sądy cywilne nakazały jeszcze raz przeprowadzić głosowanie, już bez bezprawnie dopisanych wyborców. Śledczy natomiast szukali winnych. Kilka tygodni temu prokuratura oskarżyła byłego wójta Konopnicy Hieronima G. o bezprawne wciągnięcie na listy wyborcze blisko 300 osób. Wciąż trwa śledztwo w sprawie Puchaczowa.
Reklama












Komentarze