Sensacyjne odkrycie
Archeolodzy, którzy pracują w dolinie Chodelki liczą na to, że udało mi się odnaleźć pozostałość po piecu dymarskim.
- 08.08.2007 13:10
Byłby to pierwszy tego typu obiekt z tej właśnie epoki na Lubelszczyźnie!
- To intrygujące odkrycie - mówi Paweł Lis, archeolog z Muzeum Nadwiślańskiego w Kazimierzu Dolnym, który kieruje pracami w Żmijowiskach -Tutejsze plemiona słowiańskie były w pewnym sensie leniwe. I działały na zasadzie: po co budować piece garncarskie, skoro można garnki wypalać w zwykłym ognisku. To samo dotyczyło wytopu żelaza.
To kolejny rok badań, które Muzeum Nadwiślańskie prowadzi w dolinie Chodelki. Tegoroczne wykopaliska trwają od ponad tygodnia. Archeolodzy spodziewają się, że intrygujących odkryć będzie w tym roku dużo więcej. Liczą np. że uda im się odkryć miejsce, w którym była brama wjazdowa do grodu.
Archeolodzy wiedzą już, gdzie przebiegała fosa otaczająca gród.
- To dla nas prawdziwa skarbnica. Bo wiadomo, że taki rów był traktowany trochę jak śmietnik, dlatego możemy teraz znaleźć tam i fragmenty przeróżnej ceramiki i kości zwierzęce - mówi Paweł Lis.
A ciekawostki wyłaniają się spod pieczołowicie zdejmowanych warstw ziemi. Są to np. ślady kilku dużych, spalonych, drewnianych belek. To prawdopodobnie pozostałość po drewnianym murze obronnym. Badacze liczą, że odnalezione fragmenty belek pomogą w rozszyfrowaniu daty upadku osady. Wiadomo, że grodzisko funkcjonowało od 888 roku. Ale data upadku nie jest do końca znana. Póki co, archeolodzy skłaniają się ku hipotezie, że koniec osady w Żmijowiskach jest związany z wkraczaniem plamienia Polan na te tereny.
- To byłby taki \"niechlubny” ślad z pierwszych lat historii państwa polskiego - dodaje Paweł Lis.
Tegoroczne prace archeologiczne w Żmijowiskach potrwają do końca sierpnia. Wykopaliska dofinansowało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Przedsięwzięcie wspomagają także puławskie Zakłady Azotowe i gmina Wilków. Muzeum Nadwiślańskie planuje stworzyć w Żmijowiskach centralny punkt \"Muzeum dawnych Słowian” i ośrodek archeologii doświadczalnej, a co za tym idzie częściowo odtworzyć wygląd dawnej osady.
Reklama












Komentarze