Tajemnicze zaginięcie nad Wisłą
Policjanci poszukują 49-letniego Zbigniewa Zakrzewskiego z miejscowości Kobyłka pod Warszawą.Jego samochód policja znalazła w Janowcu.
- 13.08.2007 14:59
Mężczyzna w sobotę pojechał do pracy do Warszawy. Wyszedł stamtąd ok. godz. 16. Po trzech godzinach zadzwonił do swojego znajomego, a potem do żony. Powiedział im, że zakopał się swoim samochodem w piachu, gdyż chciał pojechać do domu na skróty. Oświadczył, że pójdzie do domu pieszo. Żona próbowała się z nim później kontaktować, ale bezskutecznie, dlatego w nocy zgłosiła na policji zaginięcie.
Najdziwniejsze jest to, że samochód mężczyzny odnalazł się aż ok. 150 km od miejsca zamieszkania. W niedzielę granatowy Opel Vectra kombi został znaleziony nad brzegiem Wisły w okolicy przeprawy promowej Janowiec-Kazimierz Dolny. Auto stało zamknięte, a koła rzeczywiście były zakopane w miękkim gruncie.
W akcji poszukiwawczej brali udział policjanci z psem tropiącym, który doprowadził ich od samochodu do brzegu rzeki. Dlatego na miejscu pojawili się także płetwonurkowie ze straży pożarnej. - Przeszukiwaliśmy także hotele, szpitale i przychodnie - relacjonuje Roman Maruszak, rzecznik puławskiej policji.
Według policjantów zaginiony może cierpieć na zaburzenia świadomości. Mężczyzna zażywał leki, poza tym w miejscu pracy był narażony na działanie oparów farb.
Informacje na temat zaginionego można przekazywać pod nr tel. (081) 889-02-09, 889-02-10, lub do najbliższej jednostki policji.
Zbigniew Zakrzewski ma 176 cm wzrostu, jest krępej sylwetki, ma blond włosy, oczy niebieskie i okrągłą twarz. Był ubrany w szare dżinsy, szarą koszulkę polo i szaro-niebieskie buty sportowe Reebok.
(pab)
Reklama












Komentarze