Prokurator chce pomóc eksbetankom
Pomoc w rozwiązaniu konfliktu zaoferował lubelski prokurator apelacyjny Robert Bednarczyk - mówi Beata Sawicka (PO).
- 16.08.2007 16:46
Jej stryjeczna siostra przebywa w klasztorze w Kazimierzu Dolnym.
Po zdymisjonowaniu Janusza Kaczmarka, ministra spraw wewnętrznych i administracji, posłanka musi od nowa przecierać szlaki i szukać pomocy dla zbuntowanych zakonnic. - Dlatego jestem umówiona z nowym ministrem MSWiA Władysławem Stasiakiem. Później chcę, żeby spotkali się z nim także rodzice zakonnic - tłumaczy Sawicka. - Pomoc zaoferował mi także prokurator Bednarczyk. Odbyłam z nim już rozmowę w tej sprawie. Pewnie nie ostatnią.
Po ostatniej interwencji posłanki, do zakonu przybyli negocjatorzy. Byłe betanki nie chciały jednak słyszeć o żadnych rozmowach. Kolejnego podejścia prawdopodobnie nie będzie. - Obawiam się, że jednak nie uda nam się rozwiązać tego problemu przed 5 września, czyli datą eksmisji sióstr - twierdzi Sawicka.
Posłanka dodaje, że ludzie nie zapominają o byłych siostrach i chcą im pomóc. - Do mojego biura poselskiego napływają oferty od osób, które chcą zaoferować betankom pracę lub miejsce zamieszkania. To efekt apelu arcybiskupa Józefa Życińskiego - twierdzi. - Wprawdzie jestem sceptycznie nastawiona do takich akcji, ale zbieram te propozycje. Siostry same zdecydują, co będą chciały robić.
Reklama












Komentarze