Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wyrośli z mundurków zanim je włożyli

Do szkół dzwonią rodzice i proszą o zakup większego mundurka. Miarę brano w czerwcu, a przez wakacje dziecko urosło.
Przezorniejsi kupują po dwa komplety: mniejszy rozmiar na dziś, większy na potem. Mundurki zamawiały szkoły. - Ale od czerwca sporo się zmieniło - przyznaje Dorota Lorenc, dyrektorka Szkoły Podstawowej nr 5 w Świdniku. - Dzwonią do nas mamy, które chcą zmienić na większy rozmiar mundurka dla swojego dziecka. Twierdzą, że choć podały rozmiar na wyrost, to i tak przez wakacje córka czy syn urośli dużo więcej. Bardziej przezorni kupują dwa komplety, składające się z koszulki polo z krótkim i długim rękawem oraz bluzy z odpinanymi rękawami. Całość za 80 zł. - W jednym komplecie syn będzie chodził teraz. W drugim za kilka miesięcy, jak podrośnie - mówi Edyta Urban, mama Michała, który od września pójdzie do męskiej klasy w SP nr 5 w Świdniku. - Dzieci w tym wieku rosną bardzo szybko, więc za jakiś czas ubranie może być za małe. W świdnickiej podstawówce rodzice cały czas mogą dzwonić i korygować wcześniejsze zamówienia. - Jednolite stroje otrzymają pod koniec września - mówi dyrektor Lorenc. W niektórych szkołach mierzenie dopiero się odbędzie. Tak jak w Gimnazjum nr 18 w Lublinie. - Rozporządzenie o strojach jednolitych pojawiło się pod koniec roku szkolnego, a wtedy kontakt z rodzicami pierwszoklasistów był ograniczony - mówi Marek Krukowski, dyrektor Gimnazjum nr 18 w Lublinie. - Z klasami drugimi i trzecimi sobie poradziliśmy. Na nich mundurki już czekają. Dla reszty będą we wrześniu. Producent obiecał uszyć je dla nas natychmiast po otrzymaniu wymiarów dzieci. Rzeczywiście. Firmy krawieckie uwijają się, jak w ukropie, żeby zdążyć na czas. - Wakacji w tym roku nie mamy. Ale nie narzekam - śmieje się Edward Romanek, właściciel firmy Ratex. Kamizelki i żakieciki dżinsowe zamówiło u niego wiele szkół z Lubelszczyzny, m.in. z Firleja, Pszczelej Woli, Nałęczowa - wylicza Romanek. Pakunki z jednolitymi ubraniami przyjechały już także do Szkoły Podstawowej im. Wincentego Witosa w Motyczu. - Zgodnie z zamówieniem dostaliśmy 115 strojów - mówi Aleksandra Pluta, pracownica szkoły. - Rodzice je systematycznie odbierają. W końcu za tydzień rozpoczęcie roku szkolnego i pewnie na tę uroczystość będą chcieli wystroić w mundurki swoje dzieci.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama