Tradycji stała się zadość. Grająca w tym sezonie z beniaminkami Wisła Puławy nie potrafiła wywalczyć chociażby punktu.
MARCIN PRAŻMOWSKI
15.10.2007 12:29
W sobotę podopieczni trenera Jerzego Krawczyka ulegli Sparcie Rejowiec, a katem przyjezdnych okazał się grający trener miejscowych Jacek Ziarkowski.
Dla gospodarzy spotkanie to było o tyle istotne, że po dłużej przerwie ponownie w Rejowcu Fabrycznym zameldował się Jerzy Krawczyk. Jednak tym razem zasiadł na ławce trenerskiej rywala... - Od dłuższego czasu zawodnicy mobilizowali się bardzo na ten mecz. Chcieli udowodnić byłemu szkoleniowcowi, że potrafią grać w piłkę - przyznaje Jacek Ziarkowski, obecny trener Sparty. Trzeba przyznać, że gospodarze sztuki tej dokonali niemalże perfekcyjnie, a doskonała gra w drugiej połowie zupełnie puściła w niepamięć to co wydarzyło się w pierwszej odsłonie. - W tym czasie prezentowaliśmy się bardzo słabo. Zawodnicy byli skrępowani. Pomiędzy obroną, a atakiem była za duża przepaść, dlatego brakowało nam klarownych sytuacji - podkreśla trener gospodarzy. Nic dziwnego, że do szatni Sparta schodziła przegrywając. W 28 min po strzale z dystansu Przemysława Niedziałka i niefortunnej interwencji Kiecany na listę strzelców wpisał się Tomasz Sikora. - W szatni nie było kłótni. Starałem się pozytywnie wpłynąć na zawodników - mówi Jacek Ziarkowski, który jak się później okazało sam wziął losy meczu w swoje ręce. Najpierw wykorzystało zamieszanie w polu karnym, a później skutecznie zamknął akcję Mateusza Pielacha i ze stanu 0:1 zrobiło się 2:1. - Jak zaczęliśmy grać blisko rywala i agresywnie, to Wisła zaczęła mieć problemy - trafnie zauważa trener Sparty.
Jedenastka z Rejowca Fabrycznego w tym rozgrywkach gra bez kompromisowo. Na swoim koncie nie ma żadnego remisu, a pięć wygranych daje im spokojne miejsce w środku tabeli. Niestety, ten spokój psują kolejne kontuzje. Tym razem poważnego urazu, naderwania więzadeł, nabawił się Tomasz Wojciechowski. - Obawiam się, że jego absencja potrwa kilkanaście dni. Jednak na meczu był z nami i doskonale wcielił się w rolę mojego asystenta - śmieje się trener Ziarkowski.
Bramki: Ziarkowski (52, 61) - Sikora (28).
Sparta: Kiecana - T. Adamiec, Pielach, R. Rossa, Sandomirski, Korszla, M. Adamiec, Kociołek (46 T. Rossa), Góra, Ł. Jaruga (46 Boniecki), Ziarkowski (89 D. Jaruga)
Wisła: Dąbała - Bancerz (81 Sałecki), Mróz, Gawrysiak, Pszczoła, Abramczyk, Kozdrój, Stecyszyn (72 Chwiszczuk), Niedziałek (72 Wiśniosz), Sikora, M. Kamola.
Sędziował: Kudela (Zamość). Widzów: 300.
Komentarze