Kandydaci wiszą, gdzie chcą
Wicemarszałek województwa, zastępca prezydenta Lublina, czy wreszcie była przewodnicząca KRRiT. Reklamy notabli powieszono niezgodnie z przepisami.
- 18.10.2007 11:29
Andrzej Olborski kandyduje do Senatu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Jest wicemarszałkiem województwa. Plakaty z jego podobizną pojawiły się na drzewach. A to zabronione. Cały rząd jego reklam wisiał m.in. na pniach drzew rosnących wzdłuż ul. Szczebrzeskiej w Zamościu. - Zmusiliśmy kandydata do ich zdjęcia. Dzwonił z przeprosinami - informuje Wiesław Gramatyka, komendant Straży Miejskiej w Zamościu.
Pełnomocnik PiS w okręgu wyborczym nr 7 o tej wpadce dowiedział się od nas. - Kandydat sam nie wiesza swoich plakatów, robią to osoby wspomagające kampanię - mówi Andrzej Osowski. - Bywa, że nie wszystko udaje się ogarnąć.
Kłopoty z ogarnięciem ludzi od wieszania plakatów ma także Włodzimierz Wysocki, zastępca prezydenta Lublina. A to właśnie podległy mu Urząd Miasta wydaje zezwolenia na wieszanie reklam wyborczych wzdłuż dróg. Zezwolenia mówią precyzyjnie, że do mocowania reklam na słupach nie można używać drutów a jedynie specjalnych obejm, albo linki z miękkiego tworzywa. Tymczasem plakaty Wysockiego wiszą na drutach.
- Nie miałem świadomości, że jest to zabronione. Plakaty były mocowane w ten sposób - mówi Włodzimierz Wysocki. Czy poleci usunąć druty? - Jeśli uda się to poprawić w tak krótkim czasie, to wydam taką dyspozycję.
Problemy są też z reklamami Elżbiety Kruk, byłej przewodniczącej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. startującej do Sejmu z listy PiS. Jej podobizna spogląda na przechodniów i kierowców z wielkich płacht rozpostartych pomiędzy słupami latarni. Lubelskie Zakłady Energetyczne, które są właścicielem latarni kategorycznie zabroniły rozwieszania reklam między słupami. (DRS, LEW)
Reklama













Komentarze