Reklama
Proszę, pomóżcie nam
Utrzymują się z 500-złotowej renty. A do tego złodziej skradł im ziemniaki i przetwory. Dla nich to jest bardzo wiele.
- 18.10.2007 16:39
Państwo Aneta i Zbigniew Sobolowie z 3-miesięcznym Łukaszkiem mieszkają w Chodlu. Utrzymują się tylko z renty pana Zbyszka. Przed narodzinami dziecka pani Aneta pracowała w sklepie jako ekspedientka.
- Chciałabym wrócić do pracy, bo potrzebujemy pieniędzy, ale stan zdrowia mi na razie na to nie pozwala. Po porodzie nie czuję się najlepiej - mówi Aneta Soból.
Na życie dla całej rodziny mają niewiele ponad 500 zł, z czego połowę wydają na dziecko: mleko, pieluchy, specjalne proszki.
Na domiar złego dwa tygodnie temu ktoś włamał się do ich piwniczki i ukradł wszystkie przetwory oraz ziemniaki. Część zbiorów przeznaczona była na chrzciny, które państwo Sobolowie chcą zrobić w Święta Bożego Narodzenia. - W ciąży byłam, z brzuchem w pole jeździłam na rowerze 5 km, żeby zrobić przetwory na chrzciny. A jakiś drań wszystko ukradł - oburza się kobieta.
- To taka dobra, skromna i pracowita dziewczyna - mówi sąsiadka pani Anety. - Oprócz męża i dziecka nie ma nikogo, kto mógłby jej pomóc. Wychowała ją babcia, która niedawno zmarła.
- Nie ma nawet pralki. Pierze wszystko w rękach. Zbierała na pralkę, ale po tej kradzieży musi wydać te pieniądze na życie - dodaje inna sąsiadka.
Akcję zbiórki darów dla państwa Sobolów zorganizowało już Centrum Kultury, Promocji i Turystyki w Poniatowej. - Komuś może się wydawać, że przetwory to jest niewiele, ale dla pani Anety to jest wszystko - mówi Agnieszka Ciekot z Centrum Kultury. - Dlatego chcemy jej pomóc. Zwracamy się do wszystkich o pomoc. Może ktoś ma niepotrzebną pralkę lub ubranka dla dziecka.
Pani Aneta nie kryje łez wzruszenia. - Może za jakiś czas ja komuś będę mogła pomóc. Pieniędzy raczej nie będę miała, ale chociaż ziemniakami się odwdzięczę dobrym ludziom - mówi pani Soból.
Pani Aneta potrzebuje dla dziecka pampersów, środków czystości, ubranek (62 cm) (m.in. ubranka do chrztu), pralki, odkurzacza antyalergicznego (bo dziecko ma alergię). Nasi Czytelnicy mogą zanieść dary do Centrum Kultury, Promocji i Turystyki w Poniatowej (ul. Fabryczna 1, tel. 081 820 40 55) lub skontaktować się bezpośrednio z panią Anetą pod numerem 669 230 180.
Reklama













Komentarze