Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Żegnaj ciuchcio na rok

W niedzielę po raz ostatni w tym roku na trasę z Karczmisk do Nałęczowa wyjedzie nałęczowska kolejka wąskotorowa.
Wąskotorówka to jedyna tego typu atrakcja turystyczna w naszym regionie. W całym kraju podobnych kolejek jest ponad 20. Cieszą się one coraz większą popularnością. Jeździ gównie tylko w sezonie wiosenno-letnim, od kwietnia do października. - W tym sezonie pociąg wyjechał na trasę ponad siedemdziesiąt razy - mówi Stanisław Ogonek, naczelnik Nałęczowskiej Kolei Dojazdowej - W sumie, bez ostatniego kursu przewieźliśmy 14 930 osób. Mieliśmy też grupy zagraniczne: z Anglii, Niemiec, Rosji i Ukrainy. W ostatni, niedzielny kurs w drogę z Karczmisk do Nałęczowa i z powrotem wyruszą cztery wagoniki. - Będzie jeden świeżo odnowiony wagon retro - dodaje naczelnik Ogonek. - Liczymy na to, że będzie dobra pogoda i frekwencja dopisze. Trasa z Karczmisk do Nałęczowa ma długość 24 kilometrów. Pociąg jedzie średnio 25 kilometrów na godzinę. Bilet normalny na przejazd tam i z powrotem kosztuje 20 zł, ulgowy 10 zł. Pociąg wyjeżdża ze stacji w Karczmiskach o godz. 9, w Nałęczowie jest o godz. 10.15. Odjazd z Nałęczowa zaplanowano o godz. 10.30, przyjazd do Karczmisk - o godz. 11.15. Potem zaplanowano blisko dwugodzinne ognisko, a o godz. 14 pociąg odjeżdża w kierunku Nałęczowa. Po ostatnim kursie wąskotorówki, kolejarze z Karczmisk też będą mieli pełne ręce roboty. Czeka ich konserwacja wagonów i lokomotywy po sezonie. Fot. Dorota Awiorko Kolejka wąskotorowa wyruszy na trasę dopiero na wiosnę

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama