Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kto i ile zarobi na eksbetankach

Trwają wyliczenia kosztów eksmisji byłych betanek z klasztoru w Kazimierzu Dolnym.
Zanim komornik przystąpił do pracy w zakonie, Zgromadzenie Rodziny Betańskiej uzbierało dla niego kwotę 52 tys. zł. Tyle kosztowało odzyskanie przez siostry bezprawnie zajmowanego klasztoru. W eksmisji brali udział także policjanci. Za udział w akcji, funkcjonariusze zażyczyli sobie 36 tys. zł. Koszty eksmisji wylicza się na podstawie liczby osób eksmitowanych, diet dla policjantów, kilometrów przejechanych przez radiowozy. Według tych wyliczeń komornikowi zostanie 16 tys. zł. Z tej kwoty będzie musiał opłacić pogotowie, straż pożarną, a także komorników, którzy brali razem z nim udział w akcji. To co zostanie, będzie stanowiło jego wynagrodzenie. - Jaką kwotę otrzyma komornik, jeszcze nie wiadomo. Dopiero w przyszłym tygodniu zostanie to ustalone - wyjaśnia Iwona Karpiuk-Suchecka z Krajowej Rady Komorniczej. 62 eksbetanki zostały eksmitowane w środę, półtora tygodnia temu. Zostały przewiezione do domów rekolekcyjnych w Lublinie, Nałęczowie i Dąbrowicy. Tam jednak nie zostały. Odjechały prywatnymi samochodami. Gdzie teraz przebywają, nie wiadomo. Byłe betanki zwróciły się o pomoc do poznańskiego Stowarzyszenia Pomocy Eksmisyjnej. W czwartek stowarzyszenie wysłało do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu pismo. Kobiety domagają się ponownego procesu, ich zdaniem poprzedni został przeprowadzony niesprawiedliwie. Chcą też lokali zastępczych. (arle)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama