Elektrownia na otarcie łez (wideo)
O nowoczesnej siedzibie Polskiej Grupy Energetycznej w Lublinie możemy na zawsze zapomnieć.
- 10.03.2008 16:44
Nie ma też co sobie obiecywać kokosów po PGE Energia. Pozostaje tylko nadzieja, że Elektrownia Lublin, której powstanie zapowiedziano dziś nie będzie kolejnym mydleniem oczu spragnionej inwestycji Lubelszczyźnie.
Budowę kilkunastopiętrowego biurowca i zatrudnienie nawet 2 tys. osób obiecał nam w 2006 roku premier Jarosław Kaczyński. Zarząd PGE nigdy tych zapowiedzi nie zdementował, a Urząd Miasta w Lublinie wskazywał nawet konkretne miejsca pod lokalizację energetycznego kolosa. Od 1 października 2007 roku siedziba PGE jest już co prawda w Lublinie, ale... tylko w dokumentach. Dziś zarząd PGE na dobre rozwiał złudzenia, że coś się w tej kwestii zmieni.
- Nie widzę w tej chwili możliwości zarządzania grupą PGE z innego miejsca niż Warszawa - powiedział Paweł Urbański, prezes PGE. - Dziś w centrali PGE w Warszawie pracuje 240 osób i dużo więcej nie będzie. Dlatego informacje o 2 tys. miejsc pracy i wielkim biurowcu były po prostu nieprawdziwe.
Usłyszeliśmy za to, że PGE jeszcze w tym roku zadebiutuje na giełdzie. Władze spółki oficjalnie ogłosiły też rozpoczęcie działalność w Lublinie PGE Energia, spółki należącej do PGE. - Będziemy najważniejsi w całej grupie, z przychodami rzędu 27 mld zł - szumnie zapowiedział Jakub Mieńkowski, wiceprezes PGE Energia. - A co do Lublina, to zatrudnimy docelowo 100 osób. Siedziba spółki będzie najpierw w Lubzelu, a potem poszukamy jakichś pomieszczeń.
Ale PGE Energia to nie wszystko, co obiecali dziś szefowie PGE. Już za dwa lata ma bowiem ruszyć budowa Elektrowni Lublin (zwana też Elektrownią Wschód) działającej w oparciu o węgiel kamienny. - To będzie najbardziej wydajna i nowoczesna elektrownia, jaka dziś może powstać - obiecuje Jacek Sawicki z PGE Energia. - W połowie 2011 roku wbijemy pierwszą łopatę, a w 2015 jest szansa na uruchomienie elektrowni. Będzie w niej pracować od 300 do 400 osób. Do tego dojdzie szereg firm i osób współpracujących.
W grę wchodzą dwie lokalizacje, jedna w odległości 6, druga 8 km od kopalni węgla kamiennego w Bogdance. Nieprzypadkowo, bo to właśnie Bogdanka, która do 2013 planuje uruchomienie szybu w Stefanowie i podwojenie wydobycia ma być najważniejszym partnerem Elektrowni Lublin. - Kopalnia będzie miała wiarygodnego odbiorcę a my wiarygodnego dostawcę - tłumaczy Sawicki.
Plany znalazły już uznanie w Ministerstwie Skarbu Państwa, które ma udziały w obydwu spółkach. - Te inwestycje wpisują się nie tylko w plan PGE, ale też rządu - mówi Krzysztof Żuk, wiceminister Skarbu Państwa. - Będziemy robić wszystko, by udało się je zrealizować.
Reklama













Komentarze