Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Litwini wskazali błędy

W generalnym sprawdzianie przed startem ligi zamojski Hetman uległ mistrzowi Litwy FBK Kowno 0:1. Zwycięską bramkę zdobył strzałem głową z 11 metrów były gracz Zagłębia Lubin Nerius Radżius.
Mecz z silną i ograną jedenastką z Kowna miał dać odpowiedź gdzie znajduje się Hetman. Za tydzień piłkarze trenera Przemysława Cecherza podejmą, już w walce o punkty, Resovię Rzeszów.Generalny sprawdzian przed startem ligi, w dodatku na ogranego i dobrze zorganizowanego rywala, nie wypadł zbyt okazale. - Otrzymaliśmy odpowiedź. Litwini obnażyli nasze słabe punkty. Cieszę się, że mieliśmy okazję z nimi zagrać. Teraz mamy materiał do analizy. Moi zawodnicy przekonali się, że jak nie gra się na jeden kontakt, tylko za długo przetrzymuje piłkę, to efekt takiej gry, zwłaszcza z takim rywalem, bardzo boli - oceniał po spotkaniu trener Przemysław Cecherz i chwalił swoich piłkarzy w grze defensywnej. Rzeczywiście, FBK nie stworzyło sobie zbyt wielu klarownych sytuacji bramkowych. Gol padł po pojedynczym błędzie obrońców, którzy pozostawili Radżiusowi zbyt dużo wolnego miejsca. Więcej mankamentów dało się dostrzec w poczynaniach ofensywnych. Dość powiedzieć, że zamościanie, zdołali oddać jeden celny strzał w światło bramki. W dodatku próba zaskoczenia bramkarza przez Marka Piotrowicza została podjęta w ostatniej minucie meczu. Twardo grający Litwini co rusz prokurowali stałe fragmenty gry, jednak żaden z nich nie został zakończony celnym strzałem na bramkę Mariana Kello. Nic dziwnego, że zanim Nerius Radzius, po podaniu Brazylijczyka Rafaela Ledesmy, \"skaleczył” gospodarzy, więcej emocji zziębniętej zamojskiej publiczności dostarczyło losowanie numerów zwycięskich biletów. Po przerwie powtórnego losowanie już nie było, była za to jeszcze słabsza gra Hetmana. Gospodarze nie mieli konceptu na przedarcie się pod bramkę rywali lub brakowało ostatniego podania. W 83 min bliski przypadkowego wyrównania był Piotrowicz, od którego odbiła się piłka ekspediowana przez Senegalczyka Pascala Mendy. Futbolówka o centymetry minęła prawy słupek. - Rywal wymusił i podyktował swoje warunki. Receptą na tego przeciwnika była szybka gra piłką. Zabrakło przede wszystkim zagrań na wolne pole, na dobieg. Mimo to mam pozytywne wrażenia. Wiemy co musimy jeszcze zrobić, a dzisiaj przekonali się również o tym piłkarze - przyznaje trener Cecherz. Hetman Zamość - FBK Kowno 0:1 (0:1) Bramka: Radżius (43). Hetman: Skrzypiec (46 Baranowski) - Sękowski, Wachowicz (46 Tomasik), Wolański, Chałas - Migalewski (58 Kiema), Bartos, Piotrowicz - Cieciura, Nakoulma (72 Osuch), Turczyn (58 Onyekachi). Kowno: Kello - Mendy, Baguzis, Radżius, Lubavichus (70 Miklinavichus) - Luksha, Kvarackhelia, Pilibaytis, Laurishas (46 Rimkavicius) - Ershovas (46 Manchkava), Ledesma (46 Valskis). Żółte kartki: Wachowicz - Kvarackhelia, Manchkava, Valskis. Widzów: 1000.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama