Jeden sezon, 15 meczów i jeden gol. Na tym zakończy się przygoda Karaska z ekipą żółto-biało-niebieskich. Pomocnik przenosił się do Lublina z Bruk-Bet Termaliki Nieciecza po bardzo dobrym sezonie na zapleczu PKO BP Ekstraklasy. W 32 występach dla „Słoników” strzelił wówczas 11 goli i zaliczył pięć asyst.
W drużynie trenera Mateusza Stolarskiego nie potrafił wywalczyć sobie miejsca w składzie. 24-latek był żelaznym rezerwowym. W lidze zaliczył 14 spotkań, ale tylko raz pojawił się w podstawowym składzie – w ostatniej kolejce i wyjazdowym meczu z Legią Warszawa (0:4). Zagrał też raz w ramach STS Pucharu Polski (20 minut z Arką Gdynia).
Mimo niewielu minut spędzonych na murawie Karasek miał swój udział w utrzymaniu Motoru na najwyższym szczeblu. To on w meczu z Cracovią doprowadził do remisu 3:3. Ten punkt ostatecznie zapewnił ekipie z Lublina ligowy byt. Na pewno zaliczył też nietypowy debiut. W starciu z Piastem Gliwice wszedł na boisko z ławki, ale po 15 minutach zakończył swój udział w spotkaniu, bo obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę.
Tym samym Motor pożegnał już w ostatnim czasie ósmego zawodnika. Ivan Brkić przeniósł się do Legii Warszawa, Michał Król będzie piłkarzem Wisły Płock, a Bartosz Wolski we wtorek został zaprezentowany jako gracz GKS Katowice. Nowych kontraktów nie podpiszą z kolei: Filip Wójcik, Arkadiusz Najemski, Mathieu Scalet, Renat Dadashov i właśnie Karasek. Według medialnych doniesień, ten ostatni ma wylądować w Radomiaku.
TRANSFERY W MOTORZE LUBLIN
Przybyli: nikt
Ubyli: Ivan Brkić (Legia Warszawa), Michał Król (Wisła Płock), Bartosz Wolski (GKS Katowice), Filip Wójcik, Arkadiusz Najemski, Mathieu Scalet, Renat Dadashov, Kacper Karasek (koniec kontraktów).

Komentarze