Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Strach się bawić

Zabawa gwizdkiem mogła zakończyć się jego połknięciem, a kajdankami rozlewem krwi.
Zamknięcie dziecięcego domku zabawowego mogło z kolei utrudniać pociechom wydostanie się na zewnątrz. Zabawki zostaną wycofane z obrotu. - Badania mają za zadanie wyeliminować z rynku niebezpieczne zabawki, a także zwrócić uwagę rodziców na konieczność podejmowania rozsądnych decyzji. Dzieci stanowią szczególną grupę konsumentów, która narażona jest na niebezpieczeństwo wynikające z użytkowania niewłaściwie dobranych produktów - informuje Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który przedstawił raport o wynikach kontroli zgodności zabawek z zasadniczymi wymaganiami. Inspekcja Handlowa w całym kraju przebadała w ostatnim kwartale ub.r na ich zlecenie blisko 1300 zabawek. Podczas oględzin sprawdzano przede wszystkim wytrzymałość części i połączeń oraz stabilność zabawek, czy wymiary i ich części składowe nie stwarzają ryzyka zadławienia lub uduszenia. W efekcie kontroli IH zamierza wszcząć postępowania administracyjne w sprawie 32 zabawek. Wśród nich są dwie z naszego regionu: zestaw wojskowy i domek \"Holiday”. Pierwszą zabawkę inspektorzy wyłuskali w jednym z hrubieszowskich sklepów. W skład zestawu wchodziły: pistolet na strzałki z przyssawkami, granat, kajdanki, gwizdek, zegarek, kompas, lornetka, pałka i okulary. Wyprodukowana w Chinach, a wprowadzona do obrotu przez stołeczną firmę, zabawka kosztowała niecałe 10 zł. - Po przeprowadzeniu szczegółowych badań laboratoryjnych zabawka została zakwestionowana z uwagi na obecność zadziorów po wewnętrznej stronie kajdanek, nieodpowiednie wymiary gwizdka, który dziecko mogło połknąć, a także brak w instrukcji użytkowania ostrzeżeń, że podczas zabawy pistoletem nie można strzelać w kierunku twarzy, a do zabawy wolno używać tylko oryginalnych strzałek - mówi Maria Starszuk z delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej w Zamościu. Drugą zabawkę znaleziono w Biłgoraju. Domek zamykany był na zamek błyskawiczny, który można otworzyć od wewnątrz i zewnątrz. Ale - według inspektorów handlowych - pociecha nie zawsze mogłaby poradzić sobie z jego otwarciem od wewnątrz. Podobnie jak zestaw wojskowy, chińska zabawka zostanie wycofana ze sklepów i hurtowni.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama