Mieszkańcy Zamościa wycierpieli się już podczas wyjątkowo gorącego weekendu, a synoptycy nie pozostawiają złudzeń: tropikalna aura zostanie z nami co najmniej przez najbliższe dni. W odpowiedzi na to klimatyczne wyzwanie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej w Zamościu podjęło natychmiastową interwencję, uruchamiając system mobilnego chłodzenia w miejscach, gdzie słońce doskwiera najbardziej.
Chłodny azyl pod blokiem
To ważna zmiana w letniej logistyce miasta. Zamiast skupiać się wyłącznie na zabytkowym i reprezentacyjnym centrum, dostrzeżono problem rozgrzewających się, osiedlowych placów. PGK rozstawiło łącznie cztery kurtyny wodne, które rozpylają orzeźwiającą wodną mgiełkę.Oprócz tradycyjnej lokalizacji na Rynku Wielkim, zraszacze ratują mieszkańców na gęsto zabudowanych osiedlach mieszkaniowych:
- przy ul. Wyszyńskiego 54,
- przy ul. Orzeszkowej 17.
Czwarty punkt uruchomiono w rejonie chętnie odwiedzanym przez miłośników aktywności fizycznej – w sąsiedztwie Ośrodka Sportu i Rekreacji (OSiR).
Nie tylko mgiełka. Miasto walczy z pragnieniem
Samo schładzanie ciała od zewnątrz to w czasie spiekoty za mało. Równolegle z kurtynami na terenie Starego Miasta pojawił się beczkowóz z wodą pitną. Co niezwykle ważne w miejskim ekosystemie, w pobliżu działa również specjalne poidełko, z którego mogą korzystać ludzie oraz zwierzęta, dla których przetrwanie w nagrzanym mieście jest często walką o życie.
Służby medyczne przypominają, że czerwcowe słońce potrafi być śmiertelnie niebezpieczne. Podstawową zasadą przetrwania najbliższych dni jest unikanie przebywania na zewnątrz w godzinach południowych, stałe nawadnianie organizmu oraz korzystanie z miejskich stref chłodu. Wodne kurtyny na osiedlach będą działać na pełnych obrotach tak długo, jak długo utrzyma się fala upałów.

Komentarze