Policja ewakuowała ok. 200 osób. O godz. 8.00 policyjni pirotechnicy rozpoczęli przeszukiwanie budynków. W akcji brał udział m.in. pies wyszkolony do wyszukiwania ładunków wybuchowych. Na miejscu była straż pożarna, pogotowie ratunkowe również było w gotowości.
- Ani w gmachu izby celnej ani urzędu celnego bomby nie znaleziono - mówi podkomisarz Wojciech Lesiuk z komendy miejskiej policji w Białej Podlaskiej. O godz. 14.00 celnicy mogli już wrócić do pracy. Okazuje się, że podobne e-maile z alarmem bombowym wpłynęły do wielu innych instytucji w kraju, m.in. do izb celnych w Cieszynie, Przemyślu, do urzędów wojewódzkich w Poznaniu, Kielcach oraz Łodzi a także na Zamek Królewski na Wawelu.
Policji nie udało się jeszcze ustalić nadawcy elektronicznej wiadomości, nie wiadomo jeszcze czy sprawą zajmie się kompleksowo.
- Nie ulega wątpliwości, że autor tego głupiego „dowcipu” na pewno zostanie ukarany - zaznacza Lesiuk.
Nie było bomby w Izbie Celnej w Białej Podlaskiej
Alarm bombowy okazał się fałszywy. W czwartek rano izba celna w Białej Podlaskiej otrzymała e-mail z informacją, że o godz. 12.00 eksploduje tu bomba z wąglikiem.
- 03.07.2014 10:12

Reklama













Komentarze