Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
!
Reklama NOWY LEXUS RZ: Rewolucja totalna! | DNI OTWARTE 4-9 MAJA

Tato, idź do szkoły!

Tylko połowa rodziców systematycznie chodzi na wywiadówki. Co trzeci nauczyciel mówi, że nie może liczyć na ich wsparcie w wychowywaniu... ich dzieci. A zaledwie co piąty twierdzi, że rodziców w ogóle nie interesuje to, co się dzieje w szkole.
Taki wniosek płynie z Diagnozy Szkolnej 2008 - raportu z drugiej edycji badań poziomu agresji i przemocy w szkołach, wykonanych w ramach programu \"Szkoła bez przemocy”. Wyniki diagnozy są bardzo niepokojące (patrz ramka). Zdaniem specjalistów, jedną z głównych przyczyn rosnącej fali przemocy w szkołach i coraz większego zainteresowania uczniów narkotykami czy alkoholem, jest zbyt małe zaangażowanie rodziców. - Mamy do czynienia z kryzysem rodziny i kryzysem wychowania - mówi otwarcie dr Ireneusz Siudem, psycholog z lubelskiego UMCS. Diagnoza Szkolna 2008 to potwierdza. Tylko nieco ponad połowa rodziców systematycznie chodzi na wywiadówki. Mniej niż połowa interesuje się sprawami szkoły, a zaledwie 8 proc. kontaktuje się z nauczycielami poza wywiadówkami. Grzmią sami nauczyciele Zaledwie 8 proc. z nich twierdzi, że zdecydowanie może liczyć na wsparcie rodziców, a 37 proc. - że nie może liczyć. Jeszcze gorzej wygląda ocena nauczycieli, dotycząca codziennego zaangażowania rodziców w sprawy szkoły. Według zaledwie co piątego nauczyciela większość rodziców interesuje się tym, co się dzieje w szkole. Brak współpracy między domem a szkołą jest zapewne jednym z głównych powodów utrzymującej się wysokiej fali przemocy i innych form patologii uczniowskiej. Pójdę z tym do mamy W trudnej sytuacji życiowej uczniowie chcą szukać wsparcia przede wszystkim u matki; następnie u przyjaciół, na trzecim i czwartym miejscu umieścili ojca i rodzeństwo. Matka wybierana jest na powiernika kłopotów częściej przez młodszych uczniów. Ojciec jest zdecydowanie ważniejszym źródłem wsparcia dla chłopców niż dziewcząt. Bo w domu trudno wytrzymać... Z Diagnozy Szkolnej 2008 wynika, że uczniowie mniej zadowoleni ze stosunków z najbliższymi w rodzinie mniej czasu spędzają w domu, dużo rzadziej szukają w trudnych sytuacjach wsparcia u rodziców czy rodzeństwa i znacznie częściej należą do grupy uczniów problemowych: palą papierosy, piją alkohol, zażywają narkotyki, są zarówno ofiarą, jak i sprawcą przemocy w szkole. Warto o tym pamiętać. Cała Diagnoza Szkolna 2008 zostanie przedstawiona za tydzień w Warszawie, przy okazji debaty o przemocy w polskich szkołach. Co i jak rodzice powinni robić, żeby dziecko nie uległo patologii? - Czytaj w poniedziałek w Dzienniku Wschodnim • matce - 64 proc. • koledze/koleżance - 46 • ojcu - 32 • rodzeństwu - 29 • sympatii - 25 • nikomu - 9 • wychowawcy klasy - 6 • komuś z dalszej rodziny - 6 • księdzu - 4 • pedagogowi szkolnemu - 4 • pracownikowi poradni - 1 • innemu nauczycielowi - 1

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama