Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama Obserwuj Dziennik Wschodni na Facebooku!

Szkolny teatr zamiast agresji

Zajęcia teatralne, plastyczne, happeningi dotyczące walki z przemocą, kręcenie filmów, współpraca z wieloma szkołami w Europie i czerpanie z ich doświadczeń.
Taki sposób na przemoc mają nauczyciele z II LO w Lubartowie. - W naszej szkole nie ma przemocy, bo jest fajna atmosfera. Razem robimy wiele rzeczy - mówi Agnieszka Dycha, uczennica II Liceum Ogólnokształcącego im. Piotra Firleja w Lubartowie. - Najważniejsze jest to, że możemy rozwijać swoje zainteresowania. Nauczyciele nam pomagają w tym - dodaje jej koleżanka Kasia Witek. II LO nie tylko uczestniczy w programie \"Szkoła bez przemocy”, ale również w unijnym przedsięwzięciu \"Przemoc nie ma granic”. Program polega na współpracy ze szkołami na Litwie i we Francji. - Spotykamy się, rozmawiamy o naszych doświadczeniach i okazało się, że żyjemy w innych światach - mówi Radosław Borzęcki, wicedyrektor II LO. - We Francji mają ogromny problem z przemocą, jest to związane z różnorodnością kultur. U nas przemoc to znikome zjawisko. Szkoła przeprowadziła ankiety wśród uczniów, rodziców i nauczycieli. - Pytaliśmy ich, czy spotkali się z agresją fizyczną lub psychiczną na terenie szkoły - tłumaczy dyr. Borzęcki. Okazało się, że zetknęło się z nią mniej niż 10 proc. uczniów. Była to głównie przemoc słowna: wyśmiewanie, przezywanie. Mimo to, grono pedagogiczne stawia na działania profilaktyczne. Nie tylko zatrudnia psychologa, ale na stronie internetowej szkoły działa też forum i jest założona specjalna zakładka \"przemoc”. - Chodzi o to, by każdy uczeń mógł anonimowo zgłosić przypadek przemocy. Ale po roku działania, takich sygnałów nie mamy - zapewnia dyr. Borzęcki. Każdy uczeń swoje uwagi może również wrzucić do skrzynki zaufania, która stoi na parterze. W szkole działa również monitoring. II LO prowadzi obecnie wymianę z 10 szkołami. Czerpią m.in. z dobrych doświadczeń pedagogów francuskich, którzy postawili na zajęcia artystyczne, gdyż uważają, że rozładowują one u uczniów agresję. - Nasz sposób na przemoc? Zająć uczniom czas i nie zostawić miejsca na nudę. I udaje się - nie kryje radości dyr. Borzęcki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama