Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tragiczny bilans majówki

Na drogach powiatu zamojskiego podczas długiego weekendu doszło do 16 wypadków i kolizji. Dziś rano audi wpadło na latarnię.
Najtragiczniejszy okazał się wypadek, do którego w nocy ze środy na czwartek doszło w Płoskiem. 19-latek z gminy Sułów jechał tak szybko, że prowadzony przez niego opel calibra wypadł z drogi, ściął latarnię i zatrzymał się uderzając w ścianę domu. Ciężko ranny kierowca trafił do szpitala, ale nie przeżył. Jadący z nim 18-letni pasażer nadal walczy o życie. Dom był niezamieszkały. Dzisiaj ok. godz. 5 nad ranem w miejscowości Lipsko, kierowca audi stracił panowanie nad samochodem, wpadł do rowu, a później uderzył w słup oświetleniowy. W stanie ciężkim odwieziono go do szpitala. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia jeszcze policja. - Najbardziej prawdopodobna przyczyna wypadku to zbyt duża prędkość - informuje kom. Joanna Kopeć, rzeczniczka policji w Zamościu. W innym wypadku w miejscowości Hutki (gm. Krasnobród) w niedzielę, jadący hondą civic 24-latek spod Suśca zagapił się i wjechał w mercedesa. Nie miał zapiętych pasów. Stłuczka zakończyła się dla niego obrażeniami twarzy. 20-latek, który jechał mercedesem wyszedł z wypadku bez szwanku. Obaj byli trzeźwi. Podczas weekendu zatrzymano także 12 pijanych kierowców. (AK)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama