Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Wyniki testów zamojskich klas szóstych

Dreptali po podium od kilku lat. W tym roku weszli na najwyższe. Szkoła Podstawowa nr 4 w Zamościu osiągnęła najlepszy wynik.
W teście kompetencji dla szóstoklasistów wyprzedziła pozostałe publiczne podstawówki w mieście. - Nasza radość jest naprawdę ogromna - zapewnia Henryk Borowik, dyrektor szkoły. - Dzięki temu sukcesowi widzimy wyraźnie, że trud naszych nauczycieli, ich systematyczna praca z uczniami, ale również zaangażowanie tych ostatnich nie poszły na marne. Średnim wynikiem na poziomie 30,4 punktu \"czwórka” nie tylko okazała się lepsza od innych zamojskich szkół, ale znalazła się grubo ponad średnią krajową (25,8 pkt), wojewódzką (25,7 pkt), powiatową (27,8 pkt) i gminną (25,7 pkt). Skąd tak świetny wynik? - Może dlatego go osiągnęliśmy, że znaczną część tzw. godzin dyrektorskich przeznaczamy na zajęcia wyrównawcze dla uczniów - zastanawia się Borowik. Ale zaraz dodaje, że sukces to również ogromna odpowiedzialność. - Musimy teraz udowodnić swoją klasę w przyszłym roku. To będzie się wiązało znowu z systematyczną, czasem żmudną, pracą. Zwłaszcza że nasza szkoła jest jedną z większych. Do tegorocznego testu przystąpiło u nas aż 120 szóstoklasistów - podkreśla dyrektor. Orłem w tej grupie okazała się Edyta Tołoczko z klasy VI A. Na 40 możliwych do zdobycia punktów uzbierała komplet. Nastolatka twierdzi, że to nic trudnego. - Na teście było nawet fajnie, bo nie był jakiś skomplikowany - zapewnia Edyta, ale przyznaje, że przed egzaminem trochę się stresowała. Dla jej kolegi Pawła Stańkowskiego, który również zapracował na sukces szkoły, największym wyzwaniem okazało się wypracowanie. - Trzeba było opisać ulubione miejsce na świecie - wyjaśnia. - Ja napisałam o Tatrach - zdradza nam Ola Gontarz. Zapewnia, że podobnie, jak jej rówieśnicy, do testu podsumowującego edukację w szkole podstawowej przygotowywała się przez cały rok. - Bo taką mamy zasadę, że w ostatniej klasie uczniowie co najmniej cztery razy piszą testy próbne. Dzieci muszą wiedzieć, jak \"rozgryzać” zadania. To dało efekt - dodaje dyrektor Borowik. (ak) (pele)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama