Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Takiej Alei Sław jeszcze nie było!

Na pierwszy ogień pójdzie Jan Machulski. Zamarzył sobie, aby w Zamościu został uwieczniony… jego but.
Odlany w brązie odcisk wkrótce pojawi się przy Rynku Wielkim. Sławy będą miały pole do popisu. Będą mogły sobie w glince odcisnąć, co tylko będą chciały. Potem zostanie to uwiecznione w brązie i wmurowane na ul. Grodzkiej. - Zaproponowaliśmy panu Machulskiemu, że możemy odcisnąć jego dłoń lub twarz - tłumaczy Teresa Madej, kierownik ds. public relation Zamojskiej Korporacji Energetycznej. - On jednak widział w Hollywood uwieczniony but Spielberga i chciał to zastosować u nas. Zgodziliśmy się. Nie znaczy to jednak, że w naszej Alei Sław będą odciśnięte same buty. Jeśli np. Jan Ptaszyn Wróblewski zechce odcisnąć swój saksofon, sądzę, że się na to zgodzimy. Na stworzenie w Zamościu Alei Sław Teresa Madej wpadła kilka miesięcy temu. Długo szukano pomysłu na wygląd i lokalizację. W końcu zapadła decyzja. Płytki z brązu o wymiarach 40 na 40 cm będą wmurowane w bruk ulicy Grodzkiej. Znajdą się na nich nazwiska zasłużonych osób. Czyje? O tym zdecyduje kapituła. W jej skład weszli m.in. Tomasz Kobak, prezes ZKE i Marek Gawroński, dyrektor Departamentu Komunikacji PGE. - Zgodę z magistratu na wmurowanie pierwszej tabliczki już mamy - mówi Madej. - Wykona ją zamojski rzeźbiarz Bartłomiej Sęczawa. Pojawi się 5 września, podczas Festiwalu im. Marka Grechuty i święta energetyków. A potem zechcemy uczcić znakomitego Jana Ptaszyna Wróblewskiego i Krzysztofa Zanussiego. - To będzie świetna promocja miasta - przyznaje Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. Nie wszystkim mieszkańcom Zamościa przypadło do gustu odciskanie w brązie butów czy saksofonów. - Starówka nie jest dobrym miejscem do takich eksperymentów, a buty pana Machulskiego to nie relikwie - denerwuje się 70-letni zamościanin. - Nie wiadomo gdzie w nich chodził i… w jakim sklepie je kupił. Podobnie z saksofonem. - Powinna być odciśnięta stopa, nie but - dodaje Jan Naklicki z Zamościa. - Jednak cały pomysł jest właściwie fajny. Są też entuzjaści. - Widocznie pan Machulski lubi buty i chce być z nimi kojarzony - śmieje się 19-letnia licealistka. - I dobrze. Taka luzacka aleja na pewno się ludziom spodoba. (ak)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama