Reklama
Ruszyły remonty w budynkach ZGL
Zamojski Zakład Gospodarki Lokalowej po kilku naszych tekstach wziął się w końcu za remonty swoich budynków.
- 07.08.2008 16:28
Ewa Naworol wprowadziła się do komunalnego domu przy ul. Kiepury dopiero trzy miesiące temu. Jest zachwycona tym, co się tam ostatnio dzieje.
Bo po tym, jak zaczęliśmy opisywać panujące tam warunki, jedna ekipa remontowa zaczęła gonić drugą. W domach są nowe okna, wokół nich nowe chodniki, na podwórkach nowe komórki, a cały teren wokół został wyrównany. - Nawet jak są jakieś niedoróbki, to mąż zwraca uwagę robotnikom i zaraz poprawiają - mówi pani Ewa.
Nie wszyscy mieszkańcy Kiepury podzielają jej optymizm. - Ja już dwa miesiące czekam, żeby zrobili mi zadaszenie. Bo cały czas podcieka wodą i ściana zaczyna gnić - złości się Maria Ferens, ale i ona przyznaje, że tyle dobrego na Kiepury nie działo się od kilkudziesięciu lat. - Zrobimy tam jeszcze elewację budynków. Ale za jakiś czas. Chodzi o fundusze - obiecuje z dumą prezes ZGL Stanisław Koziej.
Poskutkowała również nasza interwencja w sprawie ZGL-owskich bloków na ul. Grunwaldzkiej. Tam remonty zaczęły się na dachach, których nikt nie tykał od... 1964 roku.
Tyle na zewnątrz… W środku jest jeszcze sporo do zrobienia. Bo nieszczelne dachy przepuszczały wodę i ściany mieszkań toczy potężny grzyb.
- Wychodzi zaraz po malowaniu - mówi Kamil Sulima z Grunwaldzkiej. - Kazali nam się tym zająć we własnym zakresie. Dali nawet pieniądze. Ale za te 180 złotych, które dostałam, to może tylko farbę kupię - żali się jego sąsiadka Katarzyna Kotowska. - Tynk odpada, ściany pękają. Coś strasznego - dorzuca Bożena Karkuszewska, opiekująca się 80-letnią mamą.
W tej sprawie Koziej rozkłada ręce. - Lokatorzy płacą niski czynsz, dlatego remontami mieszkań muszą się zająć sami. Ale mamy w planach wstawienie im nowych okien i docieplenie budynków. Zrobimy też nową elewację - obiecuje. Terminów podać nie chce. Nie wyklucza tylko, że może to być przyszły rok.
Do tematu na pewno wrócimy.
Reklama

Komentarze