Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Krakowscy naukowcy prześwietlają Starówkę

Niegdyś Zamościa broniły mury o grubości 7 metrów, z potężnymi bastionami i szeroką, wypełnioną wodą fosą.
Po 1860 r. górną część murów wysadzono, a obok bram wytyczono nowe przejazdy. Jednak pozostałości fortyfikacji nadal tkwią w ziemi. Krakowscy naukowcy ustalają, gdzie się jeszcze zachowały. - Nasz georadar wyszukuje pod ziemią elementy starych murów, fragmentów piwnic czy różnych pomieszczeń - tłumaczy Wiesław Nawrocki, prezes Zakładu Badań Nieniszczących z Krakowa - Wszystko jest rejestrowane w komputerze. Na zamojskich fortyfikacjach robota wre. Prace prowadzone są aż w 5 zespołach obiektów fortecznych. Zamojski magistrat przeznaczył na to ok. 8 mln 550 tys. euro. W przyszłym roku renowacje nabiorą jeszcze większego rozmachu. Urzędnicy wystarali się o ok. 40 mln zł z unijnego Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka 2007-2013. Dzięki nim zrekonstruowany będzie m.in. dwupoziomowego bastion III wraz z murem kurtyny i fosą oraz \"uczytelniony” i częściowo odtworzony zostanie bastion II. To nie wszystko. Magistrat chce ustalić, gdzie są jeszcze podziemne pozostałości murów i innych budowli. Od kilku dni na Starym Mieście trwają ich georadarowe pomiary. Specjalne urządzenie wysyła w głąb ziemi sygnały elektromagnetyczne, które odbijają się od \"obszarów” o różnej gęstości. Umożliwia to graficzne przedstawienie struktury badanego terenu. Dzięki temu będzie w przyszłości wiadomo np. w jakim miejscu prowadzić badania archeologiczne oraz jak zaplanować ewentualne dalsze prace budowlane. - To naprawdę niezwykłe badanie - podkreśla Karol Garbula, rzecznik prezydenta Zamościa. - Jednak jego szczegółowe wyniki będą znane dopiero za tydzień. (bn) (mik)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama