Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Turkowice: Mniszki w Żeńskim Domu Zakonnym

Mniszek jest sześć. Zamieszkały w Turkowicach. Nie wszystkim mieszkańcom wioski to się podoba.
- To pierwsza żeńska wspólnota zakonna na terenie naszej diecezji od czasu jej erygowania w 1989 roku - informuje Andrzej Boublej, rzecznik prasowy prawosławnej diecezji lubelsko-chełmskiej. Dodaje, że jej umiejscowienie w Turkowicach jest przywróceniem życia mniszego, które do lipca 1945 r. istniało w byłym żeńskim prawosławnym klasztorze w tej miejscowości. Zakonnice trafiły do budynku dawnego Domu Ludowego, zwanego też czajnią, który prawosławni wykupili dwa lata temu wraz z półhektarową działką i przekształcili w cerkiew. W Żeńskim Domu Zakonnym zamieszkało sześć mniszek na czele z siostrą przełożoną Eufalią. - Życie liturgiczne, które rozpoczęło się w poniedziałek, w swej kontynuacji opierać się będzie na regułach obowiązujących w dawnym monasterze w Turkowicach - opowiada rzecznik prawosławnej diecezji. - Mniszki gromadzić się będą na modlitwach o tych samych porach, co ich poprzedniczki. Zajmować się też będą m.in. wyszywaniem szat liturgicznych i pisaniem ikon, do cerkwi powróci tradycyjny, chóralny śpiew. Swój czas będą dzieliły miedzy modlitwę i pracę. Ale nie wszystkim mieszkańcom wioski to się podoba. - Czego one szukają w zakładzie (tam mieszkańcy Turkowic nazywają tereny po b. Zakładzie dla Sierot - red.), przecież nie tylko u nas, ale w całej okolicy nie ma prawosławnych - mówi jeden z gospodarzy. Prawosławni spokojnie podchodzą do tego typu głosów. - Nie boimy się nieprzyjaznych reakcji - zapewnia Boublej. - We wtorek na poranne nabożeństwo przyszły trzy mieszkanki Turkowic, które były bardzo zadowolone z powrotu mniszek. Prawosławie na tych ziemiach nie jest czymś obcym - dodaje. Sześć lat temu prawosławni zwrócili się o zwrot zespołu klasztornego, który został wybudowany na początku XX wieku z inicjatywy prawosławnego biskupa lubelskiego Germana. W wyniku postępowania przed Komisją Regulacyjną ds. Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego doszło do ugody. Za 32 ha gruntów i budynki klasztorne w Turkowicach prawosławna diecezja lubelsko-chełmska otrzymała prawie 200 ha gruntów z budynkami po byłej Spółdzielni Hodowli Roślin w Korczminie. Ale dwa lata temu prawosławni kupili w Turkowicach w drodze przetargu \"czajnię” wraz z działką. W zeszłym roku po raz pierwszy od kilkudziesięciu lat w całości odbyły się tam uroczystości z okazji święta ikony Matki Bożej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama