Policja ustala przyczyny wypadku koło Białej Podlaskiej, w którym zginął motocyklista. Jego pojazd nagle wywrócił się i rozpadł na części.
06.09.2008 13:48
Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem na drodze krajowej nr 2 między Woskrzenicami a Holą.
Jadący yamahą w kierunku Białej Podlaskiej 20-letni Michał G. nagle wywrócił się na jezdni. Motocykl sunął kilkadziesiąt metrów po asfalcie i uderzył w tylne koło naczepy tira uszkadzając oponę. Yamaha rozpadła się na części, uderzając w jadące z przeciwka: seata cordobę i ciężarowe iveco. Odpadł z niej również bak z paliwem, który zapalił się. Straty materialne wyniosły prawie 20 tys. zł.
20-letni Michał nie miał szans. Jego yamaha zatrzymała się dopiero kilkanaście metrów za jezdnią. Chłopaka rozpoznali koledzy, którzy przyjechali na miejsce wypadku.
- Przesłuchujemy świadków wypadku. Jest zbyt wcześnie, aby już wskazać jego przyczynę. Na razie wiadomo, że motocykl nagle stracił przyczepność na jezdni, a kierowca nie mógł opanować pojazdu - mówi Cezary Grochowski, oficer prasowy bialskiej policji, który jest ostrożny w ocenianiu przyczyn tragedii.
(pim)
Wyświetl większą mapę
Komentarze