Reklama
Koktajlem Mołotowa w policyjny radiowóz (zdjęcia)
Przypadek czy dobrze przygotowana akcja? Tego na razie nie wiadomo. Stróże prawa szukają sprawcy, który w czwartek przed północą podpalił im radiowóz.
- 26.09.2008 13:11
W czwartek przed godz. 23 mieszkanka bloku przy ul. Infułackiej poprosiła o interwencję, bo nie mogła dać sobie rady z mężem. Policjanci ruszyli na miejsce się oplem vivaro. Samochód zostawili na osiedlowym parkingu i udali się pod wskazany adres.
- Wychodząc z klatki schodowej bloku zauważyli kłęby dymu na parkingu - relacjonuje nadkom. Joanna Kopeć, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Palił się ich radiowóz. Na szczęście nie doszło do eksplozji. Straż Pożarna ugasiła samochód. - Ze wstępnych ustaleń wynika, że sprawca celowo uszkodził i podpalił radiowóz - informuje nadkom. Kopeć.
Z oględzin samochodu wynika, że ktoś wybił w nim boczną szybę metalową wycieraczką do butów, wrzucił do środka łatwopalną substancję, czyli najprawdopodobniej butelkę z benzyną, i podpalił. Pożar doszczętnie strawił wnętrze i wyposażenie radiowozu. Straty szacowane są na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Podczas gaszenia pojazdu ucierpiał jeden z funkcjonariuszy. Ma poparzoną rękę.
W związku z tym zdarzeniem policjanci zatrzymali 22-letniego mieszkańca Zamościa. W tej chwili sprawdzają, czy mógł mieć związek z podpaleniem.
Za uszkodzenie mienia sprawcy grozi do 5 lat pozbawienia wolności. (LEW)
Reklama
Komentarze