Wezwała karetkę do leżącego na chodniku. Po interwencji ratownik oddzwonił do niej z pretensjami
Jadąc samochodem zobaczyła leżącego na chodniku mężczyznę, ale nie miała gdzie się zatrzymać, więc od razu zadzwoniła po karetkę. Kiedy okazało się, że mężczyzna był tylko pijany, odebrała telefon od ratownika. – Oburzał się, że niepotrzebnie wzywałam pogotowie – relacjonuje nasza Czytelniczka. A ratownicy się irytują, bo nawet 40 proc. wyjazdów karetek nie ma uzasadnienia
01.08.2018 11:05