"Stare Miasto jeszcze się pali, pełno dymu". Dwie relacje z wojennego Lublina
W jednej z lubelskich kamienic mieszkały dwie rodziny. Żyły oddzielone tylko podłogą lub - jak kto woli - sufitem. Państwo Gliksztejn na parterze a państwo Moszyńscy na I piętrze. Przedziwnym zrządzeniem losu, dwie najobszerniejsze relacje, które pokazują okupacyjny Lublin napisali członkowie właśnie tych sąsiadujących rodzin – polskiej i żydowskiej. Autorzy o tym nie mieli pojęcia, ale w kilku dramatycznych momentach ich narracje się przecinają…
09.01.2018 11:52