Lubelskie cukiernie sprzed pół wieku. Rodzinna historia pączkowa
- Dziadek Wiktor był z wykształcenia cukiernikiem, po wojnie miał w podwórku hotelu Europa cukiernię. To była raczej pracownia cukiernicza, bo nie przychodzili tam klienci ale powstające ciasta i torty rozwożono do cukierni w Lublinie. Zdjęcia na których jest mój dziadek pochodzą z dwóch innych miejsc w mieście – opowiada Agnieszka Pawluczuk, wnuczka pana Tkaczuka. Z rodzinnych archiwów z okazji tłustego czwartku wyjęła stare fotografie.
08.02.2018 11:12