Rechot z koszar
Do trolejbusu wchodzi pułkownik. W tej samej chwili podnosi się szeregowy.
- Dziękuję, możecie siedzieć.
Sytuacja powtórzyła się jeszcze kilka razy, szeregowy ciągle próbował wstać. W końcu porucznik zdenerwował się:
- Siedź, do jasnej cholery! Ile razy mam powtarzać?!
- Ale ja miałem wysiąść pięć przystanków wcześniej!
18.11.2008 13:43