Kazimierz Orłoś \"Dom pod Lutnią”
To książka prawdziwie poruszająca, napisana z niezwykłą delikatnością, subtelna jak wspomnienia jednocześnie piękne i bolesne, takie, które mają swój zapach, smak, jakie po latach wracają obrazami pod przymkniętymi powiekami. Po traumie filmu \"Róża” tę książkę o powojennych Mazurach czyta się niemal z ulgą.
18.06.2012 14:23