Alkoholowy ciąg i rękoczyny
Wszystko zaczęło się w piątkowy wieczór, kiedy dyżurny włodawskiej komendy otrzymał dramatyczne zgłoszenie o agresywnym, nietrzeźwym mężczyźnie awanturującym się w jednym z domów. Gdy mundurowi dotarli na miejsce, z relacji zastanych tam rodziców wyłonił się przerażający obraz codzienności. Ich syn znajdował się w ciągu alkoholowym, podczas którego regularnie wszczynał awantury i wulgarnie wyzywał najbliższych. Co gorsza, agresja słowna coraz częściej przeradzała się w fizyczne szarpaniny i przepychanki.
Policjanci natychmiast obezwładnili napastnika, zatrzymali go i osadzili w policyjnych pomieszczeniach.
Surowa kara dla recydywisty
Wymiar sprawiedliwości zadziałał w tym przypadku błyskawicznie. Już w sobotę, na wniosek włodawskiej prokuratury, Sąd podjął decyzję, że 47-letni mieszkaniec gminy Urszulin spędzi najbliższe 3 miesiące w tymczasowym areszcie.
Izolacja od ofiar to jednak dopiero początek jego problemów. Śledczy ustalili, że mężczyzna dopuścił się znęcania się nad swoimi rodzicami w warunkach recydywy. Ponieważ był już wcześniej karany za podobne przestępstwa, taryfikator kar drastycznie wzrósł. Za swoje czyny wyrodny syn może usłyszeć wyrok skazujący go na nawet 7 i pół roku pozbawienia wolności.
Głos Policji: Przemoc karmi się milczeniem
Ta dramatyczna sytuacja stała się dla funkcjonariuszy pretekstem do wystosowania ważnego apelu do całego społeczeństwa. Służby przypominają, że domowe dramaty często rozgrywają się w czterech ścianach, a czujność sąsiadów czy znajomych może uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie.
„Pamiętajmy, że brak reakcji ze strony otoczenia to ciche przyzwolenie na przemoc. Każdy kto był świadkiem przemocy powinien działać. Nie bądźmy obojętni na ludzką krzywdę” – przypomina aspirant Daniela Giza-Pyrzyna.
Dzięki zdecydowanej postawie pokrzywdzonych i natychmiastowemu działaniu służb, starsi małżonkowie z gminy Urszulin mogą w końcu odetchnąć z ulgą i poczuć się bezpiecznie we własnym domu.

Komentarze