Nie chodzi o Motor Lublin, a o sprawę. Tomasz Dryła: Mój list zamknięty
Siema! Od dawna dostrzegałem pewien problem, ale długo wahałem się, czy wypada mi poruszać ten temat. Miesiąc temu zdecydowałem się, bo czuję, że sprawa powinna wybrzmieć w przestrzeni publicznej.
09.11.2018 19:38